Blogi // Spowiedź Legionisty

 

I Ty możesz mieć SPECIAL OPS nr 3/2016

wystarczy założyć konto w portalu special-ops.pl

W poszukiwaniach samego siebie

Sebastian Cybulski  /  28-09-2017
Fot. legion-recrute.com

- Kapralu, proszę odczytać modlitwę - z tymi słowami zwrócił się do mnie polski kapelan, który od niedawna był przydzielony do 3. Pułku Piechoty Cudzoziemskiej, stacjonującego w Gujanie Francuskiej. Rozejrzałem się po twarzach obecnych i licznie zebranych w kościele legionistów. Nigdy wcześniej nie spodziewałem się, że podczas pogrzebu będę czytał żołnierską modlitwę i przyznam się, że wzruszenie i smutek wypełniało mój umysł, a słowa wydobywały się ciężko z mojego gardła. Jeszcze parę dni wcześniej nic nie zapowiadało tego, że kapral Drewnowski, potocznie nazywany przez wszystkich ”Niunia”, zdobędzie się na tak szaleńczy czyn i wstrzykując sobie śmiertelną dawkę narkotyków, popełni samobójstwo.

Kapral Drewnowski, jak wielu z nas,wstąpił do Legii Cudzoziemskiej z powodów tylko sobie znanych. Jednak ,jak to w środowisku „twardzieli i cwaniaków” bywa, ludzie pokroju „Niuni” stawali się ofiarami innych legionistów. Brak własnego zdania, słaba siła charakteru, szukanie autorytetu prowadziło często tego typu ludzi do tragedii. Pragnienie akceptacji było silniejsze niż zdrowy rozsadek, a najgorsze było to, że tak naprawdę w najbardziej „braterskiej” formacji wojskowej na świecie, jako osobniki słabe, byli często poniżani i wykorzystywani w systemie, a mimo wszystko wciąż próbowali za wszelka cenę być zauważeni.

Zobacz także: Bohater prawdziwej akcji - „Moje życie, moje wojny” Alberta Sługockiego

Jednym z takich właśnie ludzi był Drewnowski. Chłopak naiwny, pełen kompleksów, był jednocześnie uczynnym, gotowym w każdym momencie do pomocy legionistą. „Niunia” w Gujanie pojawił się miesiąc przed moim przybyciem, biedny tak spił się na plaży, że usnął na słońcu. Obudzony przez innych legionistów zauważył, że jego nogi uległy dosyć poważnym oparzeniom. Szef sekcji zdecydował jednak, że Drewnowski i tak wyruszy za dwa dni do dżungli, gdzie wraz z sekcją będzie musiał przemierzać kilometry porośniętych bujną roślinnością tropikalną dziewiczych terenów dżungli. Taki był właśnie „Niunia” i choć często był powodem śmiechu i dowcipów, posiadał w sobie dużo dobroci, którą jednak nie każdy chciał zauważyć.

Pamiętam, kiedy - jako młody jeszcze legionista, miałem się przygotować do mojej pierwszej warty. Kompletnie zielony, traciłem dużo czasu na przygotowanie mojego munduru galowego. Z pomocą przybył właśnie „Niunia”, który spokojnie wyjaśnił, jak mam przygotować cały mundur. Innym razem potrafił pożyczyć pieniądze pewnemu młodemu legioniście, spokojnie czekając, jak tamten mu je zwróci. Większość legionistów, będąca na 4-tym eskadronie, traktowała go jednak jak małpkę w zoo. Doszło do tego, ze podczas misji w Kosowie, będąc wciąż kapralem, pozwolił siebie ciągle poniżać i jako jedyny, posiadający stopień kaprala, wykonywał wszelkie czynności należące do zwykłych legionistów. Było nam przykro i wstyd, ale nigdy nie chciał, aby ktokolwiek wtrącał się w jego sprawy, tłumacząc to tym, że da sobie radę i wreszcie nadejdzie dzień, że wszyscy zaczną go szanować.

Przeczytaj również: Maszeruj albo giń, czytaj albo... - czyli nowy numer specjalny SPECIAL OPS: Legia Cudzoziemska

Niestety nie był to jedyny przypadek. Będąc w Legii Cudzoziemskiej, przez siedem lat poznałem takich ludzi więcej. Niepotrafiący być sobą, zakrzyczani i zastraszani przez silniejszych, stawali się cieniem samych siebie. Niektórzy próbowali uciekać, inni, aby zwrócić na siebie uwagę, popełniali samobójstwa, jeszcze inni zamykali się w sobie i jak zaszczute zwierzęta próbowali nie myśleć o tym, jak są traktowani i wychodzili nocami do barów, gdzie zatapiali swe cierpienie w litrach alkoholu i ramionach, nie zawsze nawet choć trochę pociągających kobiet.

Aby pozbyć się „nienadających się do służby młodych”, czyli niepożądanych elementów, wykorzystywano każdy, nawet najbardziej szalony pomysł. Począwszy od nocnego prasowania wciąż mokrych skarpetek, skończywszy na doprowadzaniu do częstej dezercji. Nasz kapral Drewnowski należał jednak do grupy tych, którzy wciąż wierzą, że przyjdzie dzień, kiedy zostanie uznany i szanowany przez innych. Dlatego też poprosił o wyjazd na dwuletni pobyt do 3. Pułku Piechoty Legii Cudzoziemskiej w Gujanie Francuskiej.

Przeczytaj inne wpisy Sebastiana Cybulskiego >>

Jednak nic bardziej mylnego - w krótkim czasie odkryto tam jego „talent” w demaskowaniu własnej głupoty. Teraz jednak był już sam, otoczony ludźmi czychajacymi na to, aby tylko coś mu zabrać, na coś oszukać. Biedny „Niunia po pewnym czasie poznał innego polskiego legionistę, który - będąc starym bandytą, wyczuł w Drewnowskim potencjalną ofiarę. Z czasem zaprzyjaźnili się bliżej, razem wychodzili na spotkania z prostytutkami, razem organizowali imprezy, na których wciągali takie ilości narkotyków, że mogłyby one powalić nawet indyjskiego słonia.

Pewnego dnia byłem świadkiem, jak spragnionego narkotyków „Niunię” jego „przyjaciel” poczęstował białym pudrem, który okazał się mąką. Nic nie podejrzewający Drewnowski, wciągnął głęboko do nosa ową mąkę, krzycząc, jaki ten towar ma strzał. Przyszedł jednak tragiczny w skutkach dzień, kiedy kompletnie samotny i opuszczony przez wszystkich „Niunia” Drewnowski pożegnał się ze swoim "psim życiem", wbijając sobie śmiertelną dawkę narkotyków.

Zamów "Spowiedź Legionisty" w Księgarni Militarnej >>

Później wyszło na jaw, że przed tym aktem napisał SMS-a do swojego „przyjaciela”, że oto kończy ze swoim życiem. „Przyjaciel” ponoć jednak ani nie zadzwonił, ani nie odpisał, wiedząc już, że kredyt, jaki dla niego wziął na siebie Drewnowski będzie umorzony, gdyż „Niunia” będzie już martwy.

- Pozostawiłeś po sobie, wielu przyjaciół i rodzinę, którzy będą z ciebie zawsze dumni. Spoczywaj w spokoju. Amen! - kiedy tymi słowami zakończyłem treść „listu”, rozejrzałem się po wnętrzu kościoła, szukając jednej tylko twarzy, jego „ przyjaciela”, który być może mógł go uratować. Niestety jej nie znalazłem. Z czasem przyszło nam często wspominać wyczyny kaprala Drewnowskiego, który stał się niejako postacią wkomponowaną we współczesną legendę o Legii Cudzoziemskiej. Człowiek, który będąc mieszanką dobroci i głupoty, osiągnął to, czego za życia nigdy by nie osiągnął, a mianowicie szacunek wyrażany przez opowiadane wciąż o nim dowcipy, z których treści powoli wymazane zostały przez czas te złe chwile, a pozostały tylko te dobre.

„Niunia”, wspomnienia o Tobie pozostaną w nas na zawsze żywe!

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Jak zdobyć uprawnienia do prowadzenia strzelań z broni »


 

Dowiedz się, kto realizuje zadania z obronności armii » Co nowego w radiokomunikacji »

 


Interesuje Cię kryminalistyka i toksykologia sądowa? Podejmij wyzwanie »


 


Jakie powinny być rękawice taktyczne » Nie pozwól aby sytuacja Cię zaskoczyła! Bądź przygotowany - za najlepszą cenę »

 


Testuj monokular noktowizyjny z wysokiej jakości przetwornikiem obrazu 3 generacji »


 


Jesteś graczem ASG? W tym miejscu znajdziesz wszystko co potrzebne do dobrej akcji » 

 


Mała latarka z dużym potencjałam! Sięgnij po szczegóły »


 


Ekwipunek na każdą okazję! Nie wahaj się z niego skorzystać » Na czym polega filozofia trzech warstw w sztuce przetrwania »

 


Oto dlaczego spodnie SFU sprzedały się w ilości 350 000 par »


 


Bogaty wybór akcesoriów oraz części strzelectwa » Chcesz zdiagnozować zagrożenie chemiczne? Dowiedz się, jak to zrobić »

 


Dowiedz się, do jakich zadań wykorzystasz tę kurtkę »


 Wykonana z wysokiej jakości oddychającego materiału softshell opartego na ePTFE, dodatkowo wyściełanego od wewnątrz (...) czytaj dalej »

 


Telefony do zadań specjalnych - czego możesz się po nich spodziewać » Co sprawia, że buty Magnum sprawdzają się w najgorszych warunkach »

 


Tu kupisz repliki, markery i akcesoria »

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualny numer

4/2017
SPECIAL OPS 4/2017
W miesięczniku m.in.:
  • - U.S. Coast Guard DSF
  • - FN Mag Natowski UKM
Autor bloga
Sebastian Cybulski
Sebastian Cybulski

Kalendarium

PNWTŚRCZWPTSOBND
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Miasto – Masa – Masakra, czyli o współczesnych i przyszłych konfliktach

Awangarda Krakowska z Tadeuszem Peiperem na czele w swoim manifeście zdefiniowała metropolię w trzech słowach: miasto – masa – maszyna....wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl