Blogi // Spowiedź Legionisty

 

I Ty możesz mieć SPECIAL OPS nr 3/2016

wystarczy założyć konto w portalu special-ops.pl

Nienawiść i przyjaźń

Sebastian Cybulski  /  19-09-2017
Fot. legion-recrute.com

Kiedyś młodzi legioniści poddawani byli twardej dyscyplinie zwanej "egalitaire" ,co ni mniej, ni więcej oznaczało "dla wszystkich po równo". Przekładając to na język praktyczny: wszyscy razem jedli, jeżeli się udało to spali i cierpieli. Jeżeli zawinił twój kolega, to karę ponosiła cała grupa, pluton bądź sekcja. Budziło to nienawiść wobec winnego, a jednocześnie uczyło pracy w grupie po to, aby na przyszłość zapobiec podobnym przypadkom.

Często też miały miejsce sytuacje, w których dochodziło do rękoczynów, przeważnie wśród młodych legionistów, którzy - jeszcze nie rozumiejąc funkcjonującego w Legii Cudzoziemskiej systemu, dawali upust swojej agresji. Karą dla nich była więc praca, ale nie byle jaka. Otóż pracę tę mieli wykonywać wraz ze swoim wcześniejszym przeciwnikiem. Kara ta miała trwać do momentu, w którym przełożony mógł stwierdzić, ze niedawni wrogowie stali się sobie „bardzo bliscy" i od teraz będą się zachowywać bez zarzutu, szanując się jednocześnie i nienawidząc. Tworzyło to w umysłach wielu legionistów coś w rodzaju podwójnej osobowości. Będąc w systemie totalnej dyscypliny, często ze swoimi „wrogami" wspólnie spędzali czas, popijając i bawiąc się w klubie kompanii lub na mieście. Tam, gdy dochodziło do awantury, mimo "uczuć", jakimi siebie darzyli, potrafili stanąć plecy w plecy, ramię w ramię, aby prowadzić często nierówną walkę.

Uzupełnij wiedzę - sprawdź inne wpisy Sebastiana Cybulskiego >>

Jedną z takich sytuacji przeżyłem podczas kursu kaprala, gdzie przez dwa i pół miesiąca szkoliło się razem wielu przyszłych kaprali z różnych pułków Legii Cudzoziemskiej. Byli więc tam żołnierze z pułku spadochronowego, z pułku kawalerii, z pułku piechoty, czy też z pułku inżynieryjnego. Każdy na swój sposób chciał pokazać, który pułk jest lepszy, co powodowało częste konflikty, w których, z uwagi na stres, szybko mogło dojść do rękoczynów. Przez brak snu, ciągłe ćwiczenia i małe ilości pożywienia sprawdzano naszą odporność na stres i zmęczenie, każąc pod byle pretekstem pisać raporty. Problem polegał na tym, ze spaliśmy w namiotach bez tropików i nie posiadaliśmy światła. Dodam, że był to początek lutego, więc było "wspaniale".

Pewnego wieczoru któryś raz z kolei jeden z sierżantów-instruktorów kazał jednemu z mniej lubianych "towarzyszy niedoli" napisać raport za zgubienie noszonych w plecaku kamieni. Kamienie te miały reprezentować młodych legionistów, o których miał dbać przyszły kapral. Mimo że żaden z kamieni nie "zdezerterował", oczywistym było, iż owy sierżant zauważył brak dwóch kamieni, które według niego "uciekły" do pobliskiego miasta, aby się tam zabawić. I tak nieszczęśnik za każdy nieobecny kamień miał napisać raport na kartce o formacie A4. To jeszcze nic, bo tych kartek miał napisać tylko.... dwieście! Musiał to zrobić posiadając: świeczkę, zeszyt z pięćdziesięcioma kartkami, jeden ołówek i sześć godzin snu... Rachunek był bardzo prosty.

Polecamy lekturę: Maszeruj albo giń, czytaj albo... - czyli nowy numer specjalny SPECIAL OPS: Legia Cudzoziemska

Wtedy jednak stało się coś, czego nie spodziewal się nikt, a mianowicie największy wróg owego "władcy kamieni" stanął przed nami i zaproponował, abyśmy mu w tym wszyscy pomogli. Dzieląc dwieście stron raportu na cały pluton wychodziło około ośmiu stron na ochotnika. Kiedy następnego ranka, podczas porannego apelu, szef plutonu - również niezły świr, dostał do ręki owe dwieście stron raportu, popatrzył tylko na nas, kiwnął głową, ukrywając zadowolenie, po czym kazał się nam rozejść do powierzonych zadań.

Zrozumieliśmy wtedy, że naszymi instruktorami nie kierowała nienawiść lub chęć zemsty. Oni byli ponad tymi uczuciami i mimo, że mogliśmy mieć do nich wiele zastrzeżeń, oni chcieli nam wpoić, że tylko działanie w grupie przynosi niesamowite wyniki i odpowiedzi na wiele problemów. To uczucia, które niestety w naszym systemie społecznym raczej nigdy się nie sprawdzą, choćby dlatego, że muszą być poparte dyscypliną i hierarchią, wykluczającymi bunt bądź możliwość posiadania odmiennego zdania.

Zamów książkę "Spowiedź Legionisty" >>

Dzięki tej właśnie dyscyplinie, łączącej różne, często diametralnie przeciwne charaktery w jedną całość, tworzy się niesamowita przyjaźń, co powoduje, że legionista jest w stanie pokonać każdą przeszkodę, choćby nawet kosztem zdrowia, bo przyjaźń i misja są najważniejsze. Przyjaźń ta potrafi przetrwać latami, kiedy dawni towarzysze broni nadal mogą na siebie liczyć, kiedy wystarczy parę słów do telefonu lub wyrażanych w inny sposób, a serce dawnego towarzysza zabije szybciej, wracając do dawnych, niezapomnianych chwil, a wspomnienia wypełnią treść rozmowy, jakby to wszystko działo się wczoraj. To opowieści, których innym opowiedzieć się nie da. Rzeczy, o których inni nigdy nie będą wiedzieli i nigdy nie zrozumieją. To przyjaźń ponadczasowa, uczucie zrozumienia, uczucie inności, uczucie życia.

To, co napisałem można użyć jako przenośnię względem własnych przeżyć i przyjaciół. Nie mam i nie chcę mieć monopolu na przygody. Chcę w wielu pobudzić przemyślenia, emocje - coś, co zanika i jednocześnie zaprosić do czytania mojej "Spowiedzi Legionisty".

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Już 13 marca odbędzie się pokaz sprzętu DETEKCYJNEGO! Liczba miejsc ograniczona »

sprzęt do detekcji

 


Doświadcz nowego rodzaju treningów taktycznych »

szkolenia taktyczne phantom


 

I już nie martwisz się o baterie » Dobry kamuflaż to podstawa! Gdzie kupisz farby maskujące »
latarka czołowa farby kamuflujące

 


Gdzie ubierzesz się taktycznie od stóp do głów »


 

Ekwipunek na każdą okazję! Nie wahaj się z niego skorzystać » Jak szybkie odpinanie plecaka sprawdza się w trudnych sytuacjach »

 


Bądź przygotowany! Zapisz się na kurs strzelań »


 

Chcesz się doszkolić? Szukasz intensywnych wrażeń? Zapisz sie do SCAT » Jakie linie odzieżowe do Ciebie pasują? Wybierz »

 

Jaki smatrfon sprawdzi się w terenie »

smartfon do zadan specjalnych




 

 Czeka Cię wyprawa w nieznane? Ta latarka może okazać się niezastąpiona » Uwielbiasz sport ekstramalny? Jaki telefon do Ciebie pasuje »

 


 Wypróbuj odzież na miarę Twoich potrzeb!


Do produkcji używamy możliwie najwyższej jakości materiałów, by oferta w pełni zaspokajała oczekiwania klientów (...) czytaj dalej »

 


Chcesz zdiagnozować zagrożenie chemiczne? Dowiedz się, jak to zrobić » Poznaj cechy charakterystyczne dobrych butów taktycznych »

 


Gdzie ubierzesz się taktycznie od stóp do głów »


 


Jak obserwować z kilku kilometrów » Szykujesz się na wyprawę w nieznane? Dowiedz się jak się do niej przygotować »


Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Aktualny numer

6/2017
SPECIAL OPS 6/2017
W miesięczniku m.in.:
  • - OMEGA - ostatnia opcja!
  • - BARRETT MRAD
Autor bloga
Sebastian Cybulski
Sebastian Cybulski

Kalendarium

PNWTŚRCZWPTSOBND
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728    
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl