Blogi // Spowiedź Legionisty

 

I Ty możesz mieć SPECIAL OPS nr 3/2016

wystarczy założyć konto w portalu special-ops.pl

Samo życie

Sebastian Cybulski  /  15-08-2017
Fot. pixabay.com

Pierwsze zdanie, jakie chciałbym przekazać Czytelnikom magazynu i portal "SPECIAL OPS" brzmi: "Jest mi niezmiernie przykro, że po ukazaniu się mojej książki, rozpocząłem pisanie bloga ale, jak to często w życiu bywa, dogoniły mnie codzienność i banalność". Wraz z tymi uczuciami, musiałem się skupić na innych aspektach życia codziennego. Nie chce jednak nad tym rozwodzić, gdyż każdy z nas ma swoje problemy, z którymi musi sobie od rana do wieczora radzić. Przyznam się ze nawet nie wiedziałem, kiedy ponownie spróbuję poprowadzić mój blog. Czekałbym pewnie tak jeszcze długo, gdyby nie pewna historia, która mi się niedawno przytrafiła.

Zdarzyło się to około dwóch miesięcy temu. Za pośrednictwem Messengera skontaktował się ze mną pewien młody człowiek, prosząc o rozmowę. Po treści, jak i tonie, w jakim do mnie napisał, zrozumiałem, że być może potrzebuje on pomocy. Następnego dnia zadzwoniłem do niego. Jakie było moje zdziwienie i - szczerze przyznam, iż również radość, gdy okazało się, że młodzieniec ten pragnie dostać się do Legii Cudzoziemskiej.

Nie chodziło też tutaj, bynajmniej, o zwykłego człowieka szukającego przygód. Był to, mimo młodego wieku, chłopak naznaczony licznymi przejściami w swoim krótkim życiu. Nasza rozmowę rozpoczęliśmy ostrożnie, ale z chwili na chwilę mój rozmówca nabierał do mnie zaufania. Okazało się, że przeżył on już pewne przygody, działając w grupie przestępczej. Przebywał także w różnych więzieniach i tak naprawdę mógłby w tym przestępczym światku siedzieć dalej i zarabiać pewnie duże pieniądze, tylko pytanie: jak długo? Do jakiego końca? Przyszło opamiętanie.

Polecamy: Wysłuchaj „Spowiedzi Legionisty”

Podczas naszych dość częstych rozmów, mój nowy znajomy wypytywał mnie o warunki dostania się w szeregi Legii Cudzoziemskiej. Doradziłem mu, aby zaczął od codziennych biegów i choć na początku przychodziło mu to z trudem, okazał się upartym typem i z dnia na dzień robił duże postępy.

Jednocześnie, towarzyszyła mu niepewność i obawy przed odrzuceniem. Podczas naszych konwersacji starałem się nastawić go pozytywnie nawet na możliwe nieprzyjęcie, z którym musiał się także poważnie liczyć. Choć z drugiej strony, kiedy rozmawiałem ostatnio z nielicznym z moich kolegów, którzy pozostali jeszcze w Legii Cudzoziemskiej, ten przekazał mi, ze teraz biorą wszystkich, „bo jest zapotrzebowanie".

Uspokajałem więc przyszłego ochotnika, przekazując mu jednocześnie tylko prawdę. W przeciągu dwóch miesięcy mój rozmówca zrzucił około dwudziestu kilogramów i mógł już się podciągnąć aż siedem razy. Już słyszę te śmiechy i krytykę: "O, patrzcie, podciąga się tylko siedem razy!" albo coś w stylu „Jaki z niego cienias!". Powiem wam prawdę. Do Legii nie przyjmowano ochotników tylko dlatego, że bardzo dobrze biegali lub wspaniale pływali. Wybierano ludzi, którzy mieli być w przyszłości dobrymi legionistami, a to wymagało także innych cech, nie zawsze typowo fizycznych.

Zobacz również: Maszeruj albo giń, czytaj albo... - czyli nowy numer specjalny SPECIAL OPS: Legia Cudzoziemska

Wracając do mojego bohatera, padną opinie, iż on nie ma wyjścia, że dzięki wstąpieniu do Legii uniknie wiezienia, bądź innych gorszych rzeczy. Nic bardziej mylnego, gdyż wielu tego typu ludzi ma problemy z dyscypliną i wykonywaniem rozkazów. To, z czym się spotykają za murem, to podejście nieznoszące sprzeciwu, pełne pogardy dla innych i naprawdę tylko nieliczni pozostają na lata w Legii. Ci, którzy wytrwają, korzystając z drugiej szansy w życiu, starają się ułożyć je na nowo, często trzymając głęboko w sobie swoje straszne tajemnice.

Nadszedł wreszcie dzień, w którym mój rozmówca zdecydował się wyjechać. Zadzwonił do mnie i dziękując mi za wszystko, obiecał, że – jak ta historia by się nie skończyła, on się nie zepsuje i pewnego dnia trafi do Legii Cudzoziemskiej.

Na koniec powiedział mi jeszcze jedno, a mianowicie: że jeżeli dzięki napisanej przeze mnie książce, mogłem „uratować" choćby jedno życie, to mogę być z siebie dumny, gdyż zawsze po mnie pozostanie historia życia nieznanych mi ludzi, którzy idąc moimi śladami, wstępując w szeregi Legii, dali sobie szanse na nowe życie. Tak więc moi drodzy, jak to mówi często Sebastian: „samo życie".

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Bogaty wybór akcesoriów oraz części strzelectwa » Telefony do zadań specjalnych - czego możesz się po nich spodziewać »

 


 Wypróbuj odzież na miarę Twoich potrzeb!


Do produkcji używamy możliwie najwyższej jakości materiałów, by oferta w pełni zaspokajała oczekiwania klientów (...) czytaj dalej »

 


Chcesz zdiagnozować zagrożenie chemiczne? Dowiedz się, jak to zrobić » Poznaj cechy charakterystyczne dobrych butów taktycznych »

 


Poznaj prawdę o szkoleniach taktycznych »


 


Jak obserwować z kilku kilometrów » Szykujesz się na wyprawę w nieznane? Dowiedz się, jak uzdatnić wodę »

 


Jak zdobyć uprawnienia do prowadzenia strzelań z broni »


 

 

Ekwipunek na każdą okazję! Nie wahaj się z niego skorzystać » Jak szybkie odpinanie plecaka sprawdza się w trudnych sytuacjach »

 


Gdzie ubierzesz się taktycznie od stóp do głów »



 

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualny numer

5/2017
SPECIAL OPS 5/2017
W miesięczniku m.in.:
  • - WZD MOSG
  • - BENELLI M4 - Strzelba bojowa
Autor bloga
Sebastian Cybulski
Sebastian Cybulski

Kalendarium

PNWTŚRCZWPTSOBND
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Miasto – Masa – Masakra, czyli o współczesnych i przyszłych konfliktach

Awangarda Krakowska z Tadeuszem Peiperem na czele w swoim manifeście zdefiniowała metropolię w trzech słowach: miasto – masa – maszyna....wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl