Blogi // Jakub Grodzki

 

Pobierz SPECIAL OPS nr 3/2016

Wystarczy, że założysz konto w portalu special-ops.pl »

Japoński Marsz na Dheli część 2. Bitwa o Sangshak

Jakub Grodzki  /  10-09-2014
Bitwa o Imphal – Kohima, marzec – czerwiec 1944 r. Żołnierze West Yorkshire Regiment usuwają blokadę na drodze Imphal – Kohima. Fot. http://histomil.com

Rozkaz skierowania 50. Indyjskiej Brygady Spadochronowej w kierunku Ukhrul, brygadier Maxwell Hope Thompson otrzymał prawdopodobnie 10 marca. Brygada miała wyruszyć w drogę jak najszybciej jest to możliwe i podjąć marsz z „największą” prędkością w kierunku Imphal. Większość sprzętu ciężkiego żołnierze pozostawili po drodze w  Kohimie pod nadzorem niewielkiego oddziału straży tylnej dowodzonej przez majora Fullera, który leczył odniesioną podczas ćwiczeń kontuzję.Przewidywano, iż sprzęt ten dotrze na wyznaczone pozycje wraz z pozostałą częścią 153. batalionu Ghurków pozostawionego w mieście do czasu przybycia transportu. Rozwiązanie takie podyktowane było między innymi tym, iż Brygada nie dysponowała własnymi środkami transportu, a dowództwo wydając rozkaz dyslokacji oddziału nie wzięło tego pod uwagę.

Ostatecznie w następstwie pośpiechu oraz błędnych decyzji w drodze na pozycje w okolicy Sangshak znalazła się jedynie niewielka część 50. Indyjskiej Brygady Spadochronowej – 152. batalion, sztab wraz z plutonem ochrony, kompania „średnich” karabinów maszynowych oraz przynależny Brygadzie oddział medyczny (80. Parachute Field Ambulance). 14 marca oddziały te znalazły się w odległości 24 kilometrów od Sangshak, a następnego dnia skierowały się na pozycje w okolicach Sheldon Corner – kompanie A., B. i C. 152. bat oraz kompania wsparcia. W przeciągu dwóch kolejnych dni spadochroniarze obsadzali kolejne pozycje i rozpoczęli pracę nad umocnieniami.

Jako ostatni w rejon Sangszak dotarł sztab wraz z plutonem ochrony – 17 marca. Tego samego dnia w godzinach popołudniowych na wysunięte pozycje w rejonie rzeki Chindwin (droga Pushin – Sangshak, Pushin – Ukhrul) przybył z Kohimy major Fuller, który dostarczył amunicję do moździerzy i objął dowodzenie nad kompanią C. Ostatniego dnia poprzedzającego japoński atak dowodzący 152. bat podpułkownik Paul Hopkins wraz z dowódcą 4. bat (1) (the Maratha Light Infantry) podpułkownikiem Jack’em Trim’em dokonali inspekcji pozycji. Był to ostatni moment na przygotowanie pozycji obronnych, gdyż patrole „V” Force przekazały informacje o obecności oddziałów japońskich na drugim brzegu rzeki Chindwin w wiosce Pushing. Informację tę potwierdzili następnie uciekający z niej mieszkańcy.

Pozycje obronne w rejonie Sheldon Corner były pierwotnie przewidziane do obsadzenia przez maksymalnie dwie kompanie i stanowiły wysunięte posterunki, których żołnierze mieli zwalczać japońskie patrole. Zgodnie z założeniami dowództwa, posterunki takie miały wiązać wroga walką i oczekiwać na przybycie posiłków z pobliskiej „bazy głównej”. System brytyjskich umocnień w rejonie szlaku Pushing – Ukhrul/Sangshak składał się z następujących elementów:
Wzgórze Pt 7378 – najbardziej wysunięty element linii obrony zlokalizowany bezpośrednio przy strategicznym szlaku, który omija wzgórze od południowej strony – kompania C.,
Wzgórze Gammon – na południe od Pt 7378 – kompania B.,
Badger – wzgórze położone na zachód w stosunku do wzgórza Gammon, od południowej strony okrąża u jego podstawy biegnie droga prowadząca do Ukhrul oraz Litan. Była to bardzo dogodna pozycja do obrony i kontroli z trzech kierunków – wschód, południe i zachód. Na stoku tego wzgórza zlokalizowano główną bazę mieszczącą sztab, kompanię A. stanowiącą odwód oraz oddziały wsparcia – moździerze i karabiny maszynowe.
Sheldon Corner – na południe od Badger, w tym zakresie brak jest jednoznacznej informacji, jakimi siłami obsadzono tę pozycje.
Kidney Hill – wysunięty najbardziej na zachód element obrony, obsadzony przez 4.bat. Maratha.

Pozostałe siły, którymi w przededniu bitwy dysponował brygadier Maxwell Hope Thompson – 2 kompanie z Kali Bahadur Regiment znajdowały się na pozycjach w okolicy Sangshak. Zgodnie ze wspomnieniami podpułkownika Paula Hopkinsa – dowódcy 152. bat. Wspomniane kompanie znajdowały się na pozycjach, które wraz z wycofaniem się 50. Brygady Spadochronowej w rejon wioski Sangshak zostały włączone w linię obrony Brygady.  Obok wspomnianych punktów obrony dodatkowym elementem był wysunięty posterunek obserwacyjny kompanii C., który znajdował się około 6 kilometrów w stronę rzeki Chindwin od wzgórza Pt 7378 obsadzony przez 20 żołnierzy. W przededniu bitwy dowodzący kompanią C. major Fuller zwrócił się do dowódcy batalionu z prośbą o zezwolenie na wycofanie ludzi z tego posterunku wskazując na to, iż są oni zbyt narażeni na odcięcie, a jego kompania nie będzie miała w takiej sytuacji możliwości udzielenia szybkiej pomocy. Sugerował również zastąpienie posterunku patrolami, jednakże ostatecznie nie zapadła żadna decyzja w tym zakresie.

Cała obsada zginęła rankiem 19 marca. Ostatnie chwile spokoju w swoich wspomnieniach opisał jeden z żołnierzy kompani C: „dzień przed atakiem wszyscy byliśmy bardzo wdzięczni za ciężką pracę na rzecz poprawienia naszych pozycji oraz przeniesienie do nich zaopatrzenia i amunicji z bazy. (…) Scena była gotowa do bitwy o Sheldon’s korner. Zawsze się zastanawiałem, jak Japończycy dali sobie radę z przekroczeniem Chindwin w sposób niezauważany, zarówno dla zwiadu lotniczego, jak i posterunków naziemnych. W batalionie wiedzieliśmy o japońskiej ofensywie na Imphal w kierunku Tiddim i Tamu ponieważ 49. Brygada została wycofana w celu podjęcia działań na tamtym odcinku. Niczego jednak nie wiedzieliśmy o nieuchronnej ofensywie w kierunku (miejscowości) Kohima i Ukhrul na naszym odcinku frontu.” O tym, że także pod Ukhrul Japończycy szykują jakieś działania świadczyła między innymi zwiększona liczba japońskich patroli przekraczających w tym czasie rzekę Chindwin.

Rankiem 19 marca dowódca 152. bat otrzymał meldunek z kompani C. o przekroczeniu rzeki przez kolejny oddział Japończyków, którzy jednak nie kontynuowali marszu, a okopali się na zachodnim brzegu i nie podjął żadnych dalszych działań. Niedługo potem ze wzgórza Pt 7378 napłynął kolejny meldunek o następnych oddziałach japońskich w sile ok. 200 żołnierzy. Był to ostatni meldunek przed bitwą. O godzinie 8:30 doszło do pierwszego kontaktu bojowego, żołnierze kompanii C. ostrzelali przemieszczające się od południa i północy kolumny wroga, których siłę oszacowano na 700 – 900 żołnierzy. Był to 3. Batalion z 58. Regimentu Piechoty (31 Dywizja Piechoty), którego żołnierze stanowili szpicę rozpoczynającego się natarcia.  Oddziały japońskie pokonawszy rzekę rozdzieliły się na dwie kolumny, obchodząc w ten sposób pozycje kompanii C, by następnie wraz z nadejściem godziny 9:30 przypuścić pierwszy atak na pozycje spadochroniarzy. Przez następne pół godzinny Japończycy atakowali jeszcze trzykrotnie próbując oczyścić wzgórze Pt 7378. Ataki powtarzały się ze śmiertelną regularnością przez cały dzień. Kompania C, która szybko została odcięta i podjęła obronę okrężną mogła liczyć jedynie na wsparcie moździerzy, których ogień okazał się kluczowy w krytycznych momentach dla utrzymania pozycji.

Kontakt bojowy z wrogiem nawiązali tego dnia także obrońcy wzgórza Gammon, którzy po odparciu ataku zameldowali, iż wróg wycofał się i okopał nie podejmując dalszych działań zaczepnych. W tym czasie zacięte walki kontynuowano w rejonie wzgórza Pt 7378. Do wieczora 19 marca obrońcy odparli jeszcze wiele ataków, w tym niejeden raz walcząc na bagnety, o czym meldował major Fuller. Tego dnia japońskiej piechocie udało się opanować wysunięte pozycje strzeleckie na szczycie Pt7378, jednak brak koordynacji działań z ich strony nie pozwolił im utrzymać tych zdobyczy. Mimo zapadnięcia ciemności, walki nie przerwano. W sztabie bataliony na stoku wzgórza Badger do północy było słychać odgłosy walki kompanii C. Wraz z przerwą w kolejnych japońskich atakach, porucznik Faul zorganizował miny pułapki oraz ustawił potykacze ok. 200 od pozycji na Pt7378, wykorzystując do tego m.in. 8 niewybuchów moździerzowych. Takie działania ułatwiły odparcie kolejnej fali ataków, która nadeszła wczesnym rankiem.

O godzinie 4:50 major Fuller zameldował odparcie kolejnego szturmu, równocześnie zwracając się o niezbędne posiłki oraz zaopatrzenie. O godzinie 6:00, z pozycji kompanii C zameldowano odparcie kolejnego ciężkiego ataku, w trakcie którego major Fuller oraz jego zastępca kapitan Roseby odnieśli ciężkie rany. Wróg kolejny raz przełamał linię obrony i wdarł się w głąb pozycji kompanii. Sytuacja osamotnionego oddziału stawała się coraz trudniejsza. Dla większości oficerów sztabu jasne stało się, że trzeba albo wesprzeć walczących żołnierzy posiłkami, albo zezwolić ocalałym na odwrót. W materiałach źródłowych można w tym zakresie spotkać wzmiankę o sporze pomiędzy brygadierem Maxwellem Hope Thompsonem, a dowodzącym batalionem Marahta podpułkownikiem Jackiem Trimem. Dowodzący całością obronny Bryg. Thompson nie chciał kierować jakichkolwiek sił, których i tak miał niedostatek na wsparcie kompanii C, uważał, że należy udzielić jej wsparcia ogniowego w trakcie odwrotu. Z drugiej strony ppłk J. Trim chciał pospieszyć z odwodami na wzgórze Pt 7378, aby tym samym wzmocnić i przedłużyć obronę tego punktu oporu. (2) Ostatecznie kompania C nie uzyskała wsparcia, wsparto jedynie jej odwrót.

Zanim jednak doszło do chwalebnego odwrotu, garstki ludzi którzy pozostali z kompanii C, o godzinie 7:30 z wzgórza Pt7378 nadszedł meldunek o śmierci majora Fullera i kapitana Roseby, komendę nad pozostałością kompani objął podporucznik Easton – ostatni żywy oficer. W tym czasie, od strony głównych pozycji na wzgórzu Badger podjęte były działania mające na celu umożliwienie odwrotu ze wzgórza Pt 7378. Dowodzący kompanią z batalionu Maratha, kapitan Holland meldował o postępach swoich ludzi w działaniach na kierunku wschodnim. Silny opór Japończyków uniemożliwiał mu jakikolwiek postęp, dopiero wsparcie udzielone przez skierowane na jego pozycję dwa moździerze 3’ pozwolił na zmianę sytuacji i podjęcie natarcia. Kwadrans po godzinie 10, podporucznik Easton przekazał na Badger meldunek o kolejnym silnym ataku na jego pozycje i rosnących stratach. Poprosił także o wsparcie ogniowe w trakcie odwrotu, co stało się możliwe wraz z wykonaniem zadania przez kpt. Hollanda.

W godzinach popołudniowych było już jasne, że pozycje w rejonie Sheldon Corner atakują znaczące siły wroga. Brygadier Thompson zdawał sobie tym samym sprawę, iż nie może kontynuować obrony w oparciu o osamotnione punkty oporu, które podzielą los kompani C, jedynym wyjściem z sytuacji było skoncentrowanie oddziałów, co jednak na aktualnych pozycjach nie było możliwe z powodu braku miejsca. Pozostawało jedynie oderwać się od przeciwnika i poszukać dogodniejszego miejsca do obrony i skutecznej walki z Japończykami.
Kiedy minęła godzina 16:30, major Holland zameldował wykonanie rozkazu – droga w kierunku wzgórz Pt 7378 została oczyszczona, równocześnie znajdująca się w odwodzie kompania A ruszyła z pozycji na stokach wzgórza Badger, w celu dokonania ataku ze skrzydła na odziały japońskie w rejonie wzgórza Pt7378. Manewr ten miał na celu związanie nieprzyjaciela na czas odwrotu kompani C. W tym samym czasie do swojego zadania wyruszyła także druga kompania z batalionu Maratha, która stacjonowała na wzgórzu Kidney. Jej zadaniem było utrzymanie połączenia w kierunku Ukhrul, którego drożności zagrażały oddziały japońskie okrążające brytyjskie pozycje w rejonie Sheldon Corner. Ostatnia kompania z batalionu Maratha została natomiast przesunięta w rejon Badger w celu zajęcia miejsca kompanii A.

Około godziny dwudziestej, kiedy wszystkie rozkazy w zakresie przygotowania odwrotu zostały już wydane, przystąpiono do działania. Wraz z meldunkiem o odparciu kolejnego ataku na pozycjach kompanii C, padł rozkaz opuszczenia tych pozycji. Podporucznik Easton poprowadził 20 ocalałych żołnierzy  na zachód. W ślad za tym poszczególne oddziały rozpoczęły koncentrację w rejonie Badger szykując się tym samym do ruchu w kierunku południowo-zachodnim na nowe pozycje pod Sangshak. Około godziny 21 swoje pozycje opuściły baterie moździerzy oraz artylerii górskiej. Równolegle z tym ruchem swoje pozycje zaczęła opuszczać kompania B na wzgórzu Gammon pozostawiając tam jedynie oddziały osłonowe pod dowództwem kapitana Webb’a. Odział ten miał pozostać na pozycji do godziny 3:10, a następnie podjąć odwrót w kierunku Sheldon Corner i nawiązać kontakt wycofującym się oddziałem osłonowym ze wzgórza Badger. Poszczególne kompanie uzyskawszy informacje o oczyszczeniu szlaku na Sangshak i Litan opuszczały swoje pozycje i kierowały się na nowe stanowiska.

Począwszy od wczesnego ranka 21 marca do późnego popołudnia kolejne oddziały 50. Indyjskiej Brygady Spadochronowej zaczęły okopywać się na pozycjach pod Sangshak. Jako ostatni przybyli żołnierze z 153. bat Ghurków w sile 390, tylko tylu zdołało dotrzeć przed zamknięciem japońskiego okrążenia. ecyzja brygadiera Maxwella Hope Thompsona o opuszczeniu pozycji w rejonie Sheldon Corner wydaje się jedynym rozsądnym wyjściem wobec przeważających sił wroga oraz izolacji własnych pozycji obronnych. Koncentracja oddziałów w ramach jednej pozycji obronnej dawała większe szanse na skuteczność walki. Nikt w tym czasie nie myślał o odwrocie, na co nie było także zgody dowództwa IV. Korpusu. Odziały 50. Indyjskiej Brygady Spadochronowej skierowały się na południe, ku jedynej sensownej do walki pozycji pod Sangshak. Wybór, jak się potem okazało dosyć niefortunny był podyktowany kilkoma przesłankami.

Przede wszystkim wioska Snagshak znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie ważnego szlaku komunikacyjnego, co było istotne zwłaszcza w zakresie uzyskania jakichkolwiek posiłków oraz blokowania postępu Japończyków.  Nowe pozycje nie były także całkowicie nieznane żołnierzom brytyjskim. 2 kompanie Kalibahadur Regiment, które działały w ramach 49. Brygady operowały już wcześniej w tym rejonie znając tym samym najbliższe otoczenie, możliwe kierunki ataku oraz słabe punkty obrony. Kolejnym czynnikiem przemawiającym za rejonem Sangshak były elementy umocnień obronnych – dołów strzeleckich i niewielkich szańców, które łatwo można było włączyć w umocnienia 50. IDS. Jak wskazuje w swoich wspomnieniach podpułkownik Paul Hopkinson z 152. Indyjskiego batalionu spadochronowego – brak było także czasu na dokładniejsze rozpoznanie otoczenia i wybór ewentualnie korzystniejszych pozycji. Ostatnie oddziały Brygady przybyły na pozycje obronne praktycznie w tym samym momencie co pierwsi Japończycy. Ppłk Hopkinson podkreśla również, o czym już wspominałem, znajomość terenu przez żołnierzy z batalionu z 49. Brygady Piechoty, którzy znali okoliczny teren i wiedzieli, że zajęte pozycje są między innymi dogodne do podjęcia w każdym momencie odwrotu.


(1)    W poprzednim wpisie zawarłem zestawienie sił jakimi dysponował Brygadier Maxwell Hope Thompson w przededniu bitwy o Sangshak. Wymienione tam bataliony: 4. wchodzący w skład 49. Brygady z 23. Dywizji Piechoty oraz 4. batalion z 5. Regimentu Lekkiej Piechoty Maratha są tym samym batalionem. Podwójne ujęcie tego  samego pododdziału jest wynikiem stosowania w materiałach źródłowych różnego nazewnictwa, które może sugerować, iż Thomposn miał pod swoją komendą dwa bataliony o tym samym oznaczeniu.

(2)    Kwestia zachowania brygadiera Maxwella Hope Thompsona, oraz jego podkomendnych w zakresie bitwy o Sangsak przez wiele lat budziła kontrowersję. 50. Indyjska Brygada Spadochronowa została bowiem w jej następstwie obarczona piętnem tchórza. Żołnierzy 50. Pomówiono o pozostawienie towarzyszy w obliczu wroga i ucieczkę, co miało mieć miejsce w trakcie odwrotu, a raczej przebijania się pod Sangshak. Działanie dowództwa brytyjskiego, które doprowadziło do skierowania brygadiera Maxwella Hope Thompsona do szpitala psychiatrycznego, a pozostałych oficerów Brygady rozrzuciło po całych Indiach, uniemożliwiło obronę, a nawet wyjaśnienie całej tej sytuacji. Z drugiej strony podpułkownik Jack Trim nie zaprzeczył temu. Dopiero po wielu latach, fałszywy obraz bitwy pod Sangshak, został zdementowany i doczekał się wyjaśnienia, a 50. Brygadzie i jej żołnierzom przywrócono dobre imię.

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Porównaj 3 pary butów »
buty taktyczne buty taktyczne  buty taktyczne

 


Buty - podstawa, która nie może Cię zawieść » Poznaj ciekawe rozwiązania w systemach łączności dla wojska »
szkolenia bojowe łączność dla wojska

 


Jak sprawdza się w trudnych warunkach celownik termowizyjny »

celownik termowizyjny

Urządzenie wyświetla w polu widzenia pozycję GPS operatora. Ponadto posiada wbudowany cyfrowy kompas (...) czytam więcej »

 

 


Jak nie dać się oszukać przemytnikom » Rozwiń swoje możliwości studiując na kierunku: Obrona Narodowa »
spektometr bezpieczeństwo narodowe

 


Jaka odzież najlepiej do Ciebie pasuje »

odzież wojskowa

czytam więcej »

 


 

Trenuj precyzję strzału z najlepszymi! Weź udział w kursie » Czym może zaskoczyć Cię ten telefon »
kurs strzelecki  telefon taktyczny

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Straż Graniczna obserwatorem „Quinteto”

Funkcjonariusz Centralnego Ośrodka Szkolenia Straży Granicznej w Koszalinie uczestniczył 18 marca 2019 roku w roli obserwatora w ćwiczeniach współorganizowanych przez polską Policję....

Aktualny numer

1/2019
SPECIAL OPS 1/2019
W miesięczniku m.in.:
  • - SKW w Afganistanie
  • - CRU 222
Autor bloga
Jakub Grodzki
Inne artykuły tego autora

Kalendarium

PNWTŚRCZWPTSOBND
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl