Czy celowe jest ponoszenie kosztów – idących w miliardy złotych – budowy okrętów, utrzymania zaplecza dla nich , inwestycji w lotnictwo morskie i inne elementy potencjału morskiego państwa? Co więcej, o pieniądze wołają także inne rodzaje wojsk i sił zbrojnych.
O morskich jednostkach specjalnych >>
Lista potrzeb w polskiej obronności - czy szerzej – bezpieczeństwie – jest potężna i niestety wydłuża się z każdym rokiem. Niestety, ograniczenia budżetowe, które są przykrą koniecznością w każdym państwie wymuszają dokonywanie wyborów. I zawsze podstawową zasadą racjonalnego planowania jest rachunek ekonomiczny.
Oznacza to, że na finansowanie powinny liczyć te komponenty systemu bezpieczeństwa, które mogą zapewnić najbardziej efektywny produkt, adekwatny do potrzeb, które z kolei określane są przez istniejące lub potencjalne zagrożenia.
| Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera! |
Zagrożenia natomiast są i w przewidywalnej przyszłości będą bardzo zróżnicowane, tak pod względem ich charakteru, potencjału niszczącego, jak również zróżnicowane przestrzennie. Nie można postrzegać bezpieczeństwa współczesnego państwa tylko przez pryzmat fizycznej obrony jego terytorium. Każde państwo zależne jest od innych, zwłaszcza w wymiarze gospodarczym. Należąc do grupy państw wysoko rozwiniętych, jesteśmy także – i jako Polska i jako część Europy – silnie zależni od procesów globalnych.
To oznacza, że należy być gotowym do zaangażowania się militarnie w bardzo różnych regionach, od Europy i naszego najbliższego sąsiedztwa, po Bliski Wschód, Afrykę, a być może jeszcze inne obszary. Zarówno w operacjach humanitarnych, stabilizacyjnych, przeciwterrorystycznych czy niewielkich konfliktach konwencjonalnych. Na odległym końcu skali prawdopodobieństwa jest duży konflikt zbrojny w Europie.
Nietrudno zauważyć, że takie uwarunkowania nie są sprzyjające dla stereotypowo utożsamianych w Polsce z potęga militarną, dużych sił lądowych. Wojska lądowe są przede wszystkim rodzajem sił zbrojnych który jest przede wszystkim przeznaczony do konfrontacji symetrycznej , natomiast działania asymetryczne ograniczają się zasadniczo do lądu, na którym operują, albo utrzymując kontrolę nad określonym terenem, albo dążąc do jej przejęcia.
Oczywiście, jest to pewne uproszczenie, lotnictwo wojsk lądowych, pododdziały rozpoznawcze lub artyleria działają inaczej i wymiar przestrzenny ich działań jest inny – jednak są tylko jednymi z elementów tego rodzaju wojsk. Wojska pancerne i zmechanizowane są w bardzo ograniczonym stopniu użyteczne w operacjach stabilizacyjnych lub przeciwterrorystycznych. Na misje wysyłane są – zarówno przez Polskę, jak i inne państwa głównie komponenty lekkie lub zmotoryzowane (czy to dedykowane czy doraźnie sformowane), tudzież specjalistyczne, jak pododdziały saperów lub logistyczne. Czołgi i inne ciężkie pojazdy gąsienicowe, artyleria – to tylko ograniczone uzupełnienia o ile w ogóle są wykorzystywane.
Marynarka Wojenna, podobnie jak siły specjalne oraz lotnictwo, wyróżnia się większą elastycznością. Nowoczesny okręt może bez problemów wypełniać szereg zadań - od demonstrowania bandery i reprezentowania państwa za granicą (vide wizyta HMS Bulwark), poprzez demonstrowanie siły w zapalnym regionie, zbieranie informacji rozpoznawczych, pełnienie roli bazy dla sił specjalnych, aż po rażenie ogniowe przeciwnika.
Co więcej, okręty – w tym podwodne – mogą także wykonywać te same zadania zarówno w obronie interesów Polski w naszym regionie, jak również na innych akwenach, na które mogą dotrzeć same i operować w oddaleniu od baz lądowych.
Dzięki swoim przyrodzonym cechom, okręty – także jako nosiciele sił specjalnych – mogą stanowić bardzo istotny wkład do sił sojuszniczych lub koalicyjnych jak również wykonywać zadania, które w skali strategicznej są równoważne wysiłkowi dużych związków taktycznych albo wręcz leżą poza ich możliwościami. Morska operacja specjalna, wymierzona w zaplecze logistyczne lub system dowodzenia i łączności potencjalnego przeciwnika może mieć dużo większe znaczenie dla całości działań, i ich politycznego kontekstu niż starcia dywizji lub brygad na lądzie.
Stąd też, wciąż aktualny pozostaje postulat, aby środki na obronność kierować właśnie tam, gdzie dadzą one największe i najbardziej adekwatne do istniejących problemów, korzyści i zyski.





