Blogi // Michał Piekarski

Afryka i co dalej?

Michał Piekarski  /  07-02-2012
Żołnierz 10 Grupy Sił Specjalnych szkolący żołnierzy w Mali Fot. USAF

Jednym z największych paradoksów historii jest to że kontynent będący kolebką gatunku ludzkiego, jest jednym z najmniej stabilnych i bezpiecznych miejsc na Ziemi. Ma to swój bezpośredni związek z bezpieczeństwem naszego regionu.

Kontynent afrykański jest niezwykle specyficznym obszarem. Jego powierzchnia jest wielokrotnie większa niż Europy. Jest dużo bardziej zróżnicowany geograficznie i klimatycznie. Jest także odmienny i różnorodny w krajobrazie społecznym. Znane i czytelne pojęcia jak państwo czy naród, w przypadku Afryki są w najlepszym wypadku kategorią formalną, w najgorszym – fikcją.

Organizmy państwowe jakie utworzyły się na tym kontynencie, nigdy nie były silne i ciężko przykładać do nich miarę europejską. Nawet uważana za mocarstwo regionalne Republika Południowej Afryki borykała się i wciąż boryka z poważnymi problemami wewnętrznymi. W innych państwach jest tylko gorzej a obszary dobrobytu są bardzo nieliczne. Podstawowym kryterium społecznym w Afryce, bardziej niż w Azji, są struktury plemion i klanów, wkomponowane w ustrój polityczny, albo przenikające struktury władzy, a w razie potrzeby finansowane lub wspierane przez zachodnich lub wschodnich mocodawców, gdy byli im potrzebni.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Stąd po upadku Żelaznej Kurtyny, starzy silnoręcy przestali być potrzebni. Albo upadali, albo trwali co jakiś czas zmieniając swoje oblicze na bardziej pasujące do aktualnych trendów, aby jak najdłużej utrzymać się przy władzy a raczej materialnych korzyściach płynących z jej posiadania. Ich miejsce zaczęli zajmować nowi gracze, który mieli do zaoferowania więcej dóbr, a przede wszystkim fizyczne i biologiczne bezpieczeństwo – a więc ochronę przed wrogim klanem i żywność. Jest to uproszczenie, ale oddające zasadniczy mechanizm jaki funkcjonuje w państwie upadłym.

Termin ten, który początkowo miał zastosowanie do kilku rozbitych walkami wewnętrznymi państw, jak Somalia czy Liberia, można rozciągnąć na cały kontynent. Na północy upadły już stare dyktatury i nie jest pewne czy sytuacja w Libii lub Egipcie ulegnie poprawie, zwłaszcza gdy uwzględnić zagrożenie islamskim fundamentalizmem. Ten sam problem dotyczy także państw saharyjskich i subsaharyjskich, w tym zwłaszcza Nigerii. Na morzach – zwłaszcza na Oceanie Indyjskim – szerzy się piractwo. W RPA szerzy się przestępczość, w innych państwach nie gasną ogniska waśni etnicznych, szerzy się wreszcie epidemia AIDS.

Każdy z tych problemów ma swoje konsekwencje dla innych kontynentów. Piractwo ma negatywny wpływ na światowy handel. Migracje wskutek biedy i walk obciążają systemy socjalne. Upadłe państwa stają się ogniwami w łańcuchach przestępczości zorganizowanej i schronieniem dla terrorystów.

Dlatego, jeśli rozważyć prawdopodobne kolejne operacje stabilizacyjne i interwencje, czy to pod flagą NATO, Unii Europejskiej czy też „koalicji chętnych”, ich bardzo prawdopodobną areną będzie właśnie Afryka. Należy spodziewać się, że operacje te będą miały bardzo różny charakter, od klasycznych operacji pokojowych po ofensywne działania, jak zeszłoroczna interwencja w Libii. W każdym przypadku, szczególną role będą odgrywały siły specjalne. Czasem będą jedynymi elementami użytymi w działaniach bojowych lub doradczych. Nie będzie to więc nic nowego. I podobnie jak już to miało miejsce (choćby Czad lub Kongo), mogą w te operacje być zaangażowane także siły Wojska Polskiego.

Natomiast, zaangażowanie koalicyjne w pozornie nieistotnych dla naszego bezpieczeństwa regionach lub terytoriach, jak choćby Somalia stwarza istotne wyzwanie polityczne. Kontrowersje i problemy związane z operacjami w szerzej nieznanych społeczeństwu regionach, mogą przyćmić polityczne znaczenie tych działań. Nie jest przypadkiem, że to właśnie w Afryce na taką skalę ujawnił się próg bólu społeczeństwa zachodniego. Straty poniesione w Somalii przez Task Force Ranger, w misji dla amerykańskiego społeczeństwa niezrozumiałej, w miejscu o którym prawie nikt nie wiedział, ale ujrzał obrazy sugerujące klęskę, sprawiły że cały amerykański kontyngent został wycofany.

Podobnie może się zdarzyć w przyszłości. Jeśli z odległego od Polski miejsca o „dziwnej” nazwie nadejdą wiadomości o stratach lub tragicznych zdarzeniach, choćby konfrontacji z dziećmi – żołnierzami, psychologiczne skutki mogą być groźniejsze niż sprawa Nangar Khel. Nie oznacza to jednak, że być tak musi. W obrębie doktryny bezpieczeństwa narodowego, oraz wizji roli i zadań sił zbrojnych musi zostać uwzględnione także to jak misje i operacje zagraniczne są postrzegane przez media i społeczeństwo. Może to być proces kontrowersyjny i długotrwały, gdyż może oznaczać rozejście się ze znanym, acz coraz mniej oddającym rzeczywistość postrzeganiem wojska i żołnierzy.

Komentarze

0
Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »
Zapisz się na bezpłatny newsletter!
Najnowsze informacje na Twoją skrzynkę:
Czy służby specjalne w Polsce przygotowane są na EURO 2012? (Zagłosuj i skomentuj!)
Autor bloga
Michał Piekarski

Aktualności

John Whitman w Warszawie! 1

Założyciel i prezes Krav Maga Alliance, top instruktor KM na świecie, 4 Dan KM, autor znanych w Polsce podręczników KM: "KRAV MAGA - Podręcznik zawierający 230 technik ataku i obrony", "KRAV MAGA...

Najczęściej...

Inne artykuły tego autora

Aktualny numer

2/2012
SPECIAL OPS 2/2012
W miesięczniku m.in.:
  • - IWA 2012
  • - Medyczne zestawy indywidualne

Kalendarium

PNWTŚRCZWPTSOBND
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Oficyna Wydawnicza MEDIUM. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl