28 lutego 1997 roku. Los Angeles. Dwaj silnie uzbrojeni i zdeterminowani przestępcy wkraczają do banku w dzielnicy North Hollywood. Zaskoczeni przez policję wszczynają długotrwałą wymianę ognia z interweniującymi funkcjonariuszami, zakończoną dopiero po niespełna godzinie przez przybyłych na miejsce policjantów z grupy SWAT.
11 marca 2009 roku. Niemcy. 16 osób zostało zabitych po tym, jak szalony młody człowiek wtargnął do szkoły w miejscowości Winneden, a następnie uprowadził samochód osobowy i w finale ucieczki zabarykadował się w salonie samochodowym, gdzie po strzelaninie z policjantami popełnił samobójstwo.
To tylko trzy z przypadków spektakularnych zamachów z użyciem broni palnej z ostatnich lat, dokonywanych przez różnego rodzaju sprawców – od niestabilnych emocjonalnie „samotnych strzelców”, czasem określanych w anglojęzycznej terminologii mianem „aktywnych strzelców” („active shooters”), poprzez działających na własną rękę wyznawców radykalnych ideologii członków względnie dużych, zorganizowanych organizacji terrorystycznych.
Tego typu przypadki zdarzały się także w Polsce, z tragicznymi wydarzeniami w Sieradzu w 2007 roku na czele. Także niedawne wydarzenia w Rybniku i na Słowacji należy zaliczyć do tej kategorii. Swoistym – przynajmniej na razie – apogeum tego typu zdarzeń w skali światowej był atak terrorystów islamskich w Bombaju w listopadzie 2008 roku.
26
listopada wieczorem dziesięcioosobowa grupa terrorystów, należących do
fundamentalistycznej organizacji Lashkar-e-Taiba, powiązanej z Al-Kaidą i
wielokrotnie atakującej wcześniej cele indyjskie (włącznie z
parlamentem), wylądowała na plaży w południowej części metropolii. Z
Pakistanu terrorystów przetransportował uprzednio uprowadzony kuter
rybacki, pływający pod banderą indyjską. Sprawcy dysponowali bronią
palną (karabinki Kałasznikowa i pistolety), granatami i improwizowanymi
urządzeniami wybuchowymi oraz środkami łączności (komercyjnie dostępne
telefony komórkowe).
Według informacji zgromadzonych w toku
śledztwa przez władze indyjskie, po lądowaniu terroryści rozdzielili się
na pary i udali do wcześniej wyznaczonych celów, jako środek transportu
wykorzystując taksówki. W dwóch z nich – prawdopodobnie bez wiedzy
kierowców – podłożono ładunki wybuchowe. Pierwszym celem zamachu był
dworzec kolejowy, gdzie od strzałów i granatów zginęło 58 osób, a 104
zostały ranne. Sprawcy podjęli próbę ucieczki, która przerodziła się w
uliczną walkę z siłami policyjnymi, której skutkiem była śmierć jednego z
zamachowców oraz pojmanie drugiego – ale za cenę życia siedmiu
funkcjonariuszy, w tym z grupy antyterrorystycznej miejskiej policji.
Wydarzenia te miały dynamiczny i niemal filmowy przebieg, w trakcie
ucieczki terroryści zdołali bowiem uprowadzić samochód policyjny
należący właśnie do wspomnianej grupy (zginęło wówczas sześciu
policjantów), a jadąc nim otwierali ogień do przechodniów i policjantów.
Oficjalny raport indyjskiego rządu wspomina, że w trakcie tych wydarzeń
sprawcy uprowadzili inny cywilny pojazd. Ta próba ucieczki – lub
uderzenia na inne cele – została ostatecznie powstrzymana dzięki
policyjnej blokadzie.
Drugi zespół uderzył na popularną
kawiarnię, zabijając w niej dziesięć osób, po czym wraz z trzecią grupą
wdarł się do hotelu Tadż Mahal. W obiekcie tym, po otwarciu ognia do
osób znajdujących się w holu, sprawcy zajęli pozycje na wyższych
piętrach budynku, stawiając opór przez ponad dwie doby przybyłym na
miejsce siłom policji i wojska – w tym jednostkom specjalnym marynarki
wojennej, bazującym w garnizonie bombajskim.
Podobnie sytuacja
wyglądała w hotelu Oberoi Trident, gdzie dwaj terroryści przebywali
przez ponad czterdzieści godzin, oraz w ostatnim celu, jakim był budynek
należący do ortodoksyjnej organizacji żydowskiej. W tych trzech
budynkach, sprawcy zabili łącznie sześćdziesiąt osób. W każdym przypadku
wywiązała się długa i skomplikowana sytuacja, podczas której stopniowo
udawało się siłom bezpieczeństwa ewakuować osoby przebywające w
budynkach, tocząc jednocześnie walkę ze stosunkowo nielicznymi – w
porównaniu z liczbą ofiar – sprawcami. Dopiero siłom przybyłej na
miejsce po kilkunastu godzinach centralnej jednostki
kontrterrorystycznej National Security Group udało się ostatecznie
zneutralizować sprawców, sama jednostka poniosła jednak straty.
Trudno
określić taki stan rzeczy inaczej niż bezprecedensowy. Atak z 2008 roku
został przeprowadzony w metropolii liczącej osiemnaście milionów
mieszkańców, doświadczonej już przez zamachy terrorystyczne (m.in w 2006
roku w symultanicznych zamachach bombowych na pociągi podmiejskie
zginęło ponad dwieście osób), w państwie, w którym panuje niestabilna
sytuacja wewnętrzna. Tymczasem służby bezpieczeństwa wykazały się wręcz
porażającą nieskutecznością. Można zrozumieć fakt, że o zamachu mogły
nie dowiedzieć się służby wywiadowcze – z uwagi na specyfikę zagrożenia
terrorystycznego i trudność jego wczesnego wykrywania. Można także
usprawiedliwiać niewykrycie sprawców przez służby ochrony granic i
policję przed dokonaniem ataku – z racji rozmiaru metropolii, dużego
nasilenia ruchu osób, pojazdów i jednostek pływających. Zrozumiała
wydaje się także długotrwała bitwa o hotele, toczona przez zwykłe
jednostki policji i wojska, zmuszone sytuacją do ograniczenia się do
ewakuacji osób cywilnych, niedysponujące technikami i taktyką
pozwalającą na w miarę sprawną i względnie bezpieczną dla ofi ar zamachu
eliminację sprawców. Natomiast reakcja policji po pierwszych zamachach
musi zostać oceniona negatywnie.
Po fali krytyki w mediach władze
lokalne jako powody wskazywały między innymi fatalny stan uzbrojenia
policji. Faktycznie, z dostępnych informacji wynika, że indyjscy
policjanci są uzbrojeni w dość wiekową broń – w tym lokalne wersje
karabinów FN FAL i Lee-Enfield, pistolety maszynowe Sten i rewolwery
również brytyjskiego wzoru. Ponadto, zgodnie z brytyjskimi wzorcami –
policjanci nie noszą broni podczas rutynowej służby. Jak jednak się
okazało, broń długą posiadali między innymi funkcjonariusze ochraniający
dworzec kolejowy, uzbrojeni byli także członkowie grupy interwencyjnej,
inna broń – w tym karabinki Kałasznikowa– znajdowała się w zbrojowniach
policyjnych, ale nie wydano jej policjantom.
Oczywiście trudno
wymagać, aby użytkownicy powtarzalnych karabinów zdołali dorównać siłą
ognia terrorystom uzbrojonym w karabinki automatyczne, zwłaszcza podczas
walki w budynkach i na ulicach. Jednak dysproporcje techniczne nigdy
nie mogą zostać uznane za jedyne wytłumaczenie. Należy zadać pytanie o
stopień wyszkolenia strzeleckiego i taktycznego policjantów oraz
sprawność systemu łączności i dowodzenia. Są to czynniki pozwalające na
choćby częściowe zrównoważenie dysproporcji technicznych, a przede
wszystkim – ograniczenie mobilności sprawców i utrudnienie im dostępu do
kolejnych potencjalnych celów. Najwyraźniej w tym aspekcie policja w
Bombaju zawiodła. Pytaniem pozostającym jak dotąd – na szczęście – bez
odpowiedzi jest sprawność reakcji lepiej zorganizowanej policji. Jak
dotąd, wiadomo o jednym spisku Al-Kaidy, udaremnionym przez Scotland
Yard, a mającym na celu dokonanie bardzo podobnego zamachu w centrum
Londynu. Podobne cechy wykazywały także udaremnione ataki w USA w 2007
roku. Wówczas celem miała być baza wojskowa Fort Dix, a zamiarem
terrorystów było według ujawnionych informacji zabicie jak największej
liczby żołnierzy. W mniejszym stopniu cechy te miał inny udaremniony w
Kanadzie w 2006 roku spisek, którego autorzy planowali uderzenie między
innymi na gmach parlamentu i siedzibę służb specjalnych.
niniejszego artykułu wyślij SMS o treści:
Usługa dostępna jest w sieciach: Era GSM, Plus GSM, Orange, Play. Usługę Premium SMS obsługuje Dotpay.
Właścicielem portalu jest Oficyna Wydawnicza MEDIUM, z siedzibą w Warszawie, przy ul. Karczewskiej 18.
Prenumerata + on-line w promocyjnej cenie. Zamów już dziś!
Roczny dostęp do wszystkich płatnych treści naszego portalu.
Jeśli zakupiłeś dwuletnią prenumeratę papierową, masz możliwość dokupienia dwuletniego dostępu do wszystkich treści elektronicznych w promocyjnej cenie (prosimy o podanie nr faktury lub nr klienta w uwagach do zamówienia. Po weryfikacji danych skontaktujemy się z Tobą). Dostęp na czas trwania prenumeraty papierowej!
Jeśli zakupiłeś roczną prenumeratę papierową, masz możliwość dokupienia dostępu do wszystkich treści elektronicznych w promocyjnej cenie (prosimy o podanie nr faktury lub nr klienta w uwagach do zamówienia. Po weryfikacji danych skontaktujemy się z Tobą). Dostęp na czas trwania prenumeraty papierowej!
30 dniowy dostęp do wszystkich płatnych treści naszego portalu.

