I Ty możesz mieć SPECIAL OPS nr 3/2016

wystarczy założyć konto w portalu special-ops.pl

XX Selekcja

Jarosław  Wiśniewski  /  SPECIAL OPS 5/2017  /  14-11-2017
– <em>Idąc na Selekcję, wiedziałem czego się spodziewać, była już jedna, a ja z kumplami jeździłem na obozy combat. Od najmłodszych lat chciałem być żołnierzem, szczególnie jednostek specjalnych</em> - wyjaśnia Piotr Grabowski z Sopotu, nr selekcyjny 18.
Idąc na Selekcję, wiedziałem czego się spodziewać, była już jedna, a ja z kumplami jeździłem na obozy combat. Od najmłodszych lat chciałem być żołnierzem, szczególnie jednostek specjalnych - wyjaśnia Piotr Grabowski z Sopotu, nr selekcyjny 18. Zdjęcie: Jarosław Wiśniewski

W wodzie Małego Trzebunia, palącym bólu skatowanych wysiłkiem mięśni, na zlanych potem trasach niekończących się marszy. Podczas zimnych nocy, gdy drżąc przytulali się do obcych im osób. W deszczu i słońcu, za dnia i nocą wykuwali się zwycięzcy Selekcji. Z tysięcy kandydatów niewiele ponad 300 osób usłyszało słowa majora Arkadiusza Kupsa „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. Gratuluję, że udało się wam wdrapać do tego naprawdę elitarnego klubu”.

In the water of the Maly Trzebun river, with the pain of the tortured muscles, at the sweat-drained paths of neverending marches. During cold nights when they shivered so much they cuddled with strangers. In the rain and sun, by day and at night the winners of the SELECTION were forged. From among thousands of participants only a couple over 300 heard the long-awaited words from Major Kups: "Till you fight, you're the winneer. Congratulations! You managed to climb and join the elite!".

Zdjęcia: Jarosław Wiśniewski

– Selekcja nie jest imprezą sportową, nie ma startu ani mety. Nie ma złotego środka, aby ją ukończyć. Równie ważna jest psychika co motoryka.
Jeśli chodzi o motorykę, jest to połączenie trzech obszarów: siły, szybkości oraz wytrzymałości –
wyjaśnia Arkadiusz Kups, były oficer jednostek spe­cjalnych, od 20 lat prowadzący grę terenową Selekcja.

– Do tego dochodzi motywacja i nie oszukujmy się, myślenie. W Selekcji jest masa konkurencji wymagających opanowania, wysokiego poziomu kreatywności, pamięci – nie tylko ruchowej, ale tego wszystkiego, co się dzieje. Na koniec Selekcji uczestnik musi powtórzyć kombinację 40 cyfr. Budzisz człowieka o godz. 2 w nocy i pytasz, jaki jest 36 znak graficzny kodu, a on po minucie mówi siedem. To jest to.

W pierwotnych założeniach z 1998 roku ta gra terenowa miała być alter­natywą dla kandydatów do służby zasadniczej, którzy chcieli trafić do elitar­nych jednostek. Miała ułatwić wyłuskanie z rzeszy poborowych osób o spe­cyficznych predyspozycjach cenionych właśnie w doborowych formacjach. Choć czy to poborowe, czy zawodowe – wojsko i inne służby mundurowe nie wykorzystały w pełni możliwości rekrutacyjnych.

Zobacz więcej zdjęć z imprezy >>

Wprawdzie w najbardziej elitarnych formacjach w kraju jest wielu ludzi, którzy właśnie tę imprezę ukończyli. Jednak w dużej mierze to wynik prywatnych znajomości zawar­tych podczas imprezy. Na dziewięć kobiet, które ukończyły wcześniejsze edycje Selekcji, trzy pracują w straży granicznej. To całkiem dobry wynik.

Tegoroczna Selekcja była intensywniejsza niż dotychczasowe. Obfitowa­ła w niespodzianki, dramaty i gorycz porażki spotęgowaną świadomością utraty ostatniej szansy. Zgodnie z zapowiedziami majora Kupsa, była to ostatnia, 20. edycja imprezy. Nie wiadomo, co będzie dalej. Pewne jest, że dotychczasowa formuła się wyczerpała.

Gdy w głowach majora Kupsa i Piotra Barnabiuka, dziennikarza i auto­ra książek poświęconych 56. kompanii specjalnej, rodziła się Selekcja, na rynku nie było tego typu imprez. Pierwsi chętni do uczestnictwa w „Selekcji Żołnierza Polskiego” zgłaszali się listownie. Dwaj twórcy formuły czytali sto­sy listów i na ich podstawie wybierali kandydatów do gry zasadniczej. Tak wyglądała pierwsza preselekcja.

Wkrótce odkryli, że w wielu przypadkach „osiągnięcia” opisane w listach rozmijały się z rzeczywistością. Zmienili zatem sposób preselekcji. Formę listownej laurki zastąpił znany obecnie sprawdzian sprawnościowy.

Najlepsi rozpoczynali grę – otrzymywali ko­szulki i czapki. Od początku scenariusz gry dla jej uczestników był niespo­dzianką. Wiedzieli jedynie, jaki sprzęt jest obowiązkowy, co jest zakazane i maksymalnie do kiedy gra może się przeciągnąć. Reszta była niewiadomą.

Z czasem uczestnicy przekonali się, że długie marsze, wszystkie wariacje i modyfikacje pompek oraz brzuszków, a także zajęcia w wodzie są żelazny­mi punktami gry.

Przez 20 lat nigdy scenariusz się nie powtórzył, a inwencja prowadzących imprezę świadczyła o tym, że oni bawią się równie dobrze. „Zapoznanie” z ziemią goszczącego ich poligonu drawskiego zawsze wyglą­dało tak samo – czołganie się z ekwi­punkiem pod sznurkami, na których instruktorzy umieszczali dzwoneczki. Każde poruszenie oznaczało dodatko­wą rundę pod sznurkami dla wszyst­kich uczestników.

Kolejnym stałym punktem gry był tor psychologiczny (labirynt), kolokwialnie nazywany „psycholem”.

Uczestnicy wchodzili na teren ośrodka szkolenia rozpoznaw­czego Jaworze. Czasem odbywało się to za dnia, niekiedy po zmroku. Po­jedynczo pokonywali teren ćwiczeń, wchodzili do kanałów i okopów.

Biegli z zasobnikami, ktoś stale na nich krzy­czał, poganiał, kazał odpowiadać na pytania.

Wbiegali do budynku przypo­minającego bunkier. Tam musieli pokonać kilka pomieszczeń.

Było ciemno, instruktorzy mieli latarki, czasem było tylko światło stroboskopowe. Wpadali do kolejnego pomieszczenia, tam kilka osób, jakieś zdjęcia.

W następnym siedział instruktor, na stole przed nim leżały różne przedmioty. Tam wykony­wali tajne zadanie.

Odpowiadając na pytania instruktora, mieli mu przekazać usłyszaną wcześniej informację, tak aby pozostałe osoby w pomieszczeniu nie wiedziały, o jaką treść chodzi.

Następnie bieg do kolejnego pomiesz­czenia, tam krzyki, zainscenizowana scenka. Wyjście z budynku, strzały z broni, syreny, bieg do wskazanego miejsca, a tam ktoś zakłada kaptur na głowę. Gdzieś prowadzi, sadza pod ścianą i na­kazuje milczenie.

Kiedyś, gdy instruktorzy puścili wodze fantazji, był tor napalmowy. Dym dławił i znacząco utrudniał wykonanie zadań. Za to jak wzrósł realizm!

Innym razem w bunkrze na stole leżał łeb prosiaka kupiony gdzieś w rzeźni.

Były też flaki, ale ktoś zostawił je na słońcu i nawet jak na Selekcję smród był za duży, aby je wykorzystać do inscenizacji.

Jednak ryj zrobił swoje, tak przykuwał uwagę uczest­ników, że ignorowali inne elementy.

Bywało, że instruktor leżał obla­ny barszczem i udawał trupa.

Były też zabawne sytuacje, gdy uczestnicy mie­li za zadanie niepostrzeżenie dotrzeć do pojazdu opancerzonego wyposa­żonego m.in. w kamery termowizyjne.

Przez dłuższy czas całkiem sprawnie sobie radzili. W pobliżu pasło się stado saren. Spłoszone rzuciły do ucieczki. Niestety, w stronę podkradających się do wozu.

Z daleka widać było skaczą­ce sarny i słychać jęki tratowanych uczestników. Nikomu nic się nie stało, jednak sytuacja zaskoczyła i rozbawiła wszystkich. Chociaż uczestników nieco później...

Były też sytuacje zaskakujące nawet instruktorów. Jedną z nich wspomi­na jeden ze zwycięzców Selekcji z 2013 roku, numer 9 z Torunia.

– W ferworze zadania instruktor podszedł bardzo blisko z bronią, myśla­łem, że można mu ją zabrać i tak zrobiłem, później okazało się, że nie o to w zadaniu chodziło. Okazało się, że nie można dotykać instruktorów. Wie­czorem przy wyczytywaniu numerów które odpadają, Major mnie wyczytał. Myślałem, że odpadnę, ale wyrozumiałym głosem powiedział, że daje mi ostatnią szansę.

Na uwagę zasługują również zajęcia wysokościowe czy tor przeszkód z przeprawianiem się przez tereny bagienne, wspinanie po siatce czy prze­prawianie na drugi brzeg po linie.

Jak to wyglądało?

Wszystko zależało od inwencji instruktorów. Czasem przechodzili po linie, trzymając się drugiej, niekiedy przemieszczali się, trzymając linę rękoma i nogami, innym razem instruktorzy pozwalali na dowolność.

Podobnie było z przeprawianiem się przez pontony czy rozwie­szoną siatkę.

Mimo że scenariusz gry obejmował stałe punkty, to uczestnicy nigdy nie mogli skarżyć się na nudę.

Czytaj też: Rzeź "niewiniątek", czyli początek ostatniej SELEKCJI >>>

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!
Ten artykuł jest PŁATNY. Aby go przeczytać, wykup dostęp.
DOSTĘP ABONAMENTOWY
DOSTĘP SMS
W celu uzyskania dostępu do pełnego tekstu
niniejszego artykułu wyślij SMS o treści:
AP.SP4ZL na nr 74068
Opłata za wysłanie SMS-a: 4 zł + VAT (4,92 zł brutto)
Serwis SMS obsługiwany przez Dotpay
Usługa dostępna jest w sieciach: T-mobile, Orange, Plus GSM, Play, Heyah, Sami Swoi. Usługę Premium SMS obsługuje Dotpay.
Właścicielem portalu jest Grupa MEDIUM Sp. z o.o. S.K.A., z siedzibą w Warszawie, przy ul. Karczewskiej 18.
Zwrotnym sms-em otrzymasz Kod Dostępu, który wpisz w poniższe okienko. Kod będzie aktywny przez 24 godziny od pierwszego zalogowania.
Reklamacje usługi prosimy zgłaszać przez formularz reklamacyjny
Masz już abonament - zaloguj się:
:
:
zapomniałem hasła
Nie posiadasz konta - kliknij i załóż »
Nie masz abonamentu - wykup dostęp:
Abonament umożliwia zalogowanym użytkownikom dostęp do wszystkich płatnych treści na naszym portalu.
Dostępne opcje abonamentowe:
Pakiet: roczna prenumerata papierowa (6 numerów) + roczny dostęp do wszystkich treści portalu - 70,00 zł
Prenumerata + on-line w promocyjnej cenie. Zamów już dziś!
Prenumerata elektroniczna (365 dni) - 70,00 zł
Roczny dostęp do wszystkich płatnych treści naszego portalu.
Dwuletni dostęp dla prenumeratorów w specjalnej cenie! - 0,00 zł
Jeśli zakupiłeś dwuletnią prenumeratę papierową, masz możliwość dokupienia dwuletniego dostępu do wszystkich treści elektronicznych w promocyjnej cenie (prosimy o podanie nr faktury lub nr klienta w uwagach do zamówienia. Po weryfikacji danych skontaktujemy się z Tobą). Dostęp na czas trwania prenumeraty papierowej!
Roczny dostęp dla prenumeratorów w specjalnej cenie! - 0,00 zł
Jeśli zakupiłeś roczną prenumeratę papierową, masz możliwość dokupienia dostępu do wszystkich treści elektronicznych w promocyjnej cenie (prosimy o podanie nr faktury lub nr klienta w uwagach do zamówienia. Po weryfikacji danych skontaktujemy się z Tobą). Dostęp na czas trwania prenumeraty papierowej!
Prenumerata elektroniczna (30 dni) - 18,00 zł
30 dniowy dostęp do wszystkich płatnych treści naszego portalu.
Pakiet: dwuletnia prenumerata papierowa (12 numerów) + dwuletni dostęp do wszystkich treści portalu - 130,00 zł
Prenumerata + on-line w promocyjnej cenie. Zamów już dziś!
Regulamin korzystania z portalu Special-Ops.pl - zobacz regulamin
Uwagi prosimy zgłaszać na adres:
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 5/2017

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie


 Sklep Policyjny - co w nim znajdziesz »

Podręczniki szkolenia taktycznego





Poznaj tajniki szkolenia taktycznego »

Podręczniki szkolenia taktycznego


Seria podręczników dotyczących nowoczesnych form szkolenia taktycznego (...) czytaj dalej »


Walther PPQ M2 T4E jako broń treningowa i do reakcji? Latarki do zadań specjalnych - jaką wybrać »
Broń treningowa i do reakcji latarki do zadań specjalnych - jaką wybrać?

 


Szykujesz się na zimową wspinaczkę? Ta latarka może okazać się niezastąpiona


Latarka czołowa TACTIKKA CORE o mocy 350 lumenów. Idealna do pracy w zasięgu rąk, jak również (...) czytaj dalej »

 


Bogaty wybór akcesoriów oraz części strzelectwa » Telefony do zadań specjalnych - czego możesz się po nich spodziewać »

 


 Wypróbuj odzież na miarę Twoich potrzeb!


Do produkcji używamy możliwie najwyższej jakości materiałów, by oferta w pełni zaspokajała oczekiwania klientów (...) czytaj dalej »

 


Chcesz zdiagnozować zagrożenie chemiczne? Dowiedz się, jak to zrobić » Poznaj cechy charakterystyczne dobrych butów taktycznych »

 


Gdzie ubierzesz się taktycznie od stóp do głów »


 


Jak obserwować z kilku kilometrów » Szykujesz się na wyprawę w nieznane? Dowiedz się, jak uzdatnić wodę »

 


Jak zdobyć uprawnienia do prowadzenia strzelań z broni »


 

 

Ekwipunek na każdą okazję! Nie wahaj się z niego skorzystać » Jak szybkie odpinanie plecaka sprawdza się w trudnych sytuacjach »

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualny numer

5/2017
SPECIAL OPS 5/2017
W miesięczniku m.in.:
  • - WZD MOSG
  • - BENELLI M4 - Strzelba bojowa
Sebastian Cybulski
Na początku dzisiejszego wpisu chciałbym Was wszystkich przeprosić za przerwę w...
Michał Piekarski
W dniu 28 listopada, podniesiona zostanie bandera Marynarki Wojennej na niszczycielu...
Dariusz Materniak
W dniach 15-16 listopada 2017 roku w Warszawie odbyła się konferencja na temat...
Michał Piekarski
W ostatnich dniach września wydana została nowa książka poruszająca temat udziału...
Sebastian Cybulski
Niejeden z nas w życiu zakochał się w kobiecie, niejeden z nas w życiu z tego powodu...
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Miasto – Masa – Masakra, czyli o współczesnych i przyszłych konfliktach

Awangarda Krakowska z Tadeuszem Peiperem na czele w swoim manifeście zdefiniowała metropolię w trzech słowach: miasto – masa – maszyna....wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl