Łatwość, z jaką grupie Somalijczyków zaledwie przy użyciu trzech łodzi i 4,5-metrowej drabiny udało się opanować jeden z największych statków świata – supertankowiec VLCC „Sirius Star” pokazuje, jak tak istotne obiekty są podatne na ewentualny atak i jak łatwy do opanowania mogą stanowić cel dla terrorystów. Przejęcie tankowca z 2 milionami baryłek ropy lub gazowca LNG ze 130 000 m3 gazu może być porażającym argumentem i silną kartą przetargową w przypadku wysuwania jakichkolwiek żądań ze strony porywaczy. Wystarczy wspomnieć katastrofy ekologiczne i konsekwencje ekonomiczne związane z wejściem na mieliznę MT „Exxon Valdez” w Zatoce Księcia Wiliamma u Wybrzeży Alaski w 1998 r. W wyniku rozdarcia pojedynczego kadłuba na skałach rozlało się do morza od 11 do 35 milionów galonów surowej ropy naftowej, skażając tym samym ok. 1900 km linii brzegowej. Warto przypomnieć przypadek MT „Prestige”, gdy wskutek eksplozji jednego ze zbiorników ładunkowych, rano 19 listopada 2002 r. statek ten zatonął 250 km od wybrzeży hiszpańskiej Galicji, skażając przewożoną ropą morze i wybrzeże. Podobnie jak ostatnia katastrofa platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej, która poważnie zaszkodzi nie tylko środowisku naturalnemu, ale także amerykańskiej gospodarce.
Okazuje się, że jeden z największych statków świata, przewożący 2 mln
baryłek ropy naftowej, może być opanowany i przetrzymywany aż do
wypłacenia okupu, przez kilku bosonogich somalijskich rybaków, którym
sprawiało kłopot nie tylko poruszanie się po ciągach komunikacyjnych
statku, ale nawet otwieranie szuflad zaopatrzonych w prosty system
zapadkowy, zapobiegający wypadaniu przy kołysaniu i przechyłach. Nie
trudno domyśleć się, co byłoby, gdyby na ich miejscu byli zdeterminowani
terroryści, wyszkoleni na obozach treningowych czy też w czasie
realnych działań bojowych w Iraku lub Afganistanie.
Szacuje się,
że ataki terrorystyczne (nie licząc aktów piractwa morskiego) wymierzone
w obiekty morskie stanowią tylko około 2% wszystkich incydentów
terrorystycznych, do jakich dotąd dochodziło na świecie w przeciągu
ostatnich 30 lat. Wpływ na taką liczbę ma jednak nie tylko niemała
atrakcyjność celów pływających, lecz podbijająca pozostałą statystykę
liczba incydentów terrorystycznych, z jakimi mamy do czynienia prawie na
co dzień w Afganistanie czy wcześniej w Iraku.
W okresie
powojennym, wydarzeniem, które zapoczątkowało erę współczesnego
terroryzmu morskiego, było uprowadzenie 22 stycznia 1961 r. w pobliżu
brazylijskiego portu Recife liniowca pasażerskiego „Santa Maria”. Ten
akt w porównaniu z późniejszym ewoluowaniem działań terrorystycznych na
morzu można określić mianem „miękkiego terroryzmu zakładniczego”. 70
rebeliantów portugalskich ze stojącym na ich czele kapitanem Galvao po
porwaniu statku wezwało przez radio światową opinię publiczną do
podjęcia kroków przeciwko rządzącej w Lizbonie juncie Salazara. Następne
akty terroryzmu morskiego nie były już tylko próbą zamanifestowania
światu problemu czy też żądań zamachowców, bez okupienia tego krwią
ofiar. Rok po ataku z 11 września 2001 r. amerykańskie służby specjalne
raportowały, że około 15 statków pływających po morzach i oceanach globu
jest kontrolowanych przez Al–Kaidę. Natomiast na listę podejrzanych
trafiło więcej niż 50 jednostek. Liczba ta może być jednak mocno
zaniżona. Istnieją dane, że w samym tylko basenie Morza Śródziemnego
przestępczą działalność prowadzi około 100 statków, z czego trzydziestu z
nich przypisuje się działalność na rzecz Al–Kaidy. Statki
wykorzystywane są przez terrorystów do przewozu materiałów wybuchowych,
narkotyków, pieniędzy, przerzutu ludzi, prowadzenia działań
rozpoznawczych, stanowią również bazę dla członków organizacji
terrorystycznych.
Pierwsze poważniejsze raporty o wykorzystywaniu
statków, kutrów oraz jachtów przez terrorystów pochodzą z 2001 r.
Amerykańskie i norweskie służby specjalne szczegółowo badały
międzynarodowe rejestry statków i udało się im wytypować kilku armatorów
oraz przedstawicieli kierownictwa firm żeglugowych posiadających ścisłe
kontakty z Al–Kaidą. To na pokładzie jednego ze statków Al–Kaidy
„Jennifer” przywieziono materiały wybuchowe, które zostały wykorzystane
do budowy bomb, wykorzystanych do ataku na dwie ambasady amerykańskie w
Afryce Wschodniej w 1998 r., w których zginęły łącznie 224 osoby. Na
skutek przeszukania we włoskim porcie w 2003 r. niemieckiego statku „BBC
China” ujawniono aparaturę do wzbogacania uranu, której odbiorcą miała
być Libia. Terroryści, którzy przeprowadzili ataki w Bombaju, również w
rejon działania dotarli na pokładzie statku.
Ugrupowania
terrorystyczne wykorzystują również statki do transportu narkotyków, a
za pieniądze z ich sprzedaży finansują swoją działalność terrorystyczną.
W samym tylko grudniu 2003 r. okręty amerykańskiej straży przybrzeżnej
US Coast Guard zatrzymały w Zatoce Perskiej kilka tradycyjnych arabskich
łodzi show, na pokładach których przewożono narkotyki o łącznej
wartości 15 mln dolarów. 45 zatrzymanym, którzy stanowili załogę
jednostek, udowodniono ścisłe kontakty z Al–Kaidą.
W ostatnich
latach działania terrorystów na morzach nabrały innego charakteru.
Terroryści dostrzegli m.in. skuteczność ataków samobójczych na jednostki
pływające i urządzenia portowe. Pierwszy tego typu atak na amerykański
niszczyciel USS „Cole”, pobierający paliwo w Jemenie w 2000 r. pokazał,
że dwóch szahidów, 270 kg C-4 i mała jednostka pływająca potrafią zadać
duże straty ludzkie (w tym przypadku: 17 zabitych i 40 rannych), a także
bardzo poważne straty ekonomiczne, związane z samym remontem okrętu –
prace przy remoncie USS „Cole” przeprowadzane w suchym doku zostały
oszacowane na 250 mln dolarów, a okręt został wyłączony aż na
czternaście miesięcy ze służby w linii. Następny atak samobójczy na
supertankowiec MV „Limburg” w 2002 r. pomimo niewielu ofiar w ludziach
(2 marynarzy) spowodował poważne problemy ekologiczne, kiedy to wskutek
rozerwania podwójnego poszycia kadłuba w morzu znalazło się 50 000
baryłek ropy. Równie wysoką skutecznością cechują się ataki na obiekty
portowe, zwłaszcza na te najbardziej wrażliwe, przeładowujące ładunki
niebezpieczne. Potwierdziły to ataki na terminale naftowe Khor al-Amaya
(KAAOT) i Al Basra (ABOT) w Iraku w 2004 r. Akcja będąca jedną z części
planu destabilizacji Iraku naraziła iracką gospodarkę narodową na straty
na poziomie 40 mln USD, wynikające z zatrzymania pracy terminali.
niniejszego artykułu wyślij SMS o treści:
Usługa dostępna jest w sieciach: Era GSM, Plus GSM, Orange, Play. Usługę Premium SMS obsługuje Dotpay.
Właścicielem portalu jest Oficyna Wydawnicza MEDIUM, z siedzibą w Warszawie, przy ul. Karczewskiej 18.
Prenumerata + on-line w promocyjnej cenie. Zamów już dziś!
Roczny dostęp do wszystkich płatnych treści naszego portalu.
Jeśli zakupiłeś dwuletnią prenumeratę papierową, masz możliwość dokupienia dwuletniego dostępu do wszystkich treści elektronicznych w promocyjnej cenie (prosimy o podanie nr faktury lub nr klienta w uwagach do zamówienia. Po weryfikacji danych skontaktujemy się z Tobą). Dostęp na czas trwania prenumeraty papierowej!
Jeśli zakupiłeś roczną prenumeratę papierową, masz możliwość dokupienia dostępu do wszystkich treści elektronicznych w promocyjnej cenie (prosimy o podanie nr faktury lub nr klienta w uwagach do zamówienia. Po weryfikacji danych skontaktujemy się z Tobą). Dostęp na czas trwania prenumeraty papierowej!
30 dniowy dostęp do wszystkich płatnych treści naszego portalu.

