Pobierz SPECIAL OPS nr 3/2016

Wystarczy, że założysz konto w portalu special-ops.pl »

Ci wspaniali mężczyźni w swych latających maszynach

Tomasz Jasionek  /  24-01-2016
Fot. Fundacja im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej

Charakter transportu Cichociemnych i zrzucanego z nimi sprzętu wymagał stworzenia systemu transportu lotniczego. Udowodnił to eksperymentalny lot do kraju wykonany w nocy z 15 na 16 lutego 1941 r.

Początkowo nocne loty do Polski prowadziła, sformowana w 21 sierpnia 1940 r. w Newmarket, 419. Eskadra do Zadań Specjalnych RAF, stworzona do wsparcia współpracującej z Polakami Special Operations Executive. Oprócz wyboru bezpiecznej trasy przelotu pojawił się wówczas problem dostępności odpowiedniego do tego zadnia samolotu, ponieważ użyty w pierwszej operacji lotniczej do okupowanej polski Armstrong Whitworth Whitley okazał się konstrukcją nieodpowiednią do tego typu zadań. Dowództwo dywizjonów bombowych RAF nie chciało przekazać odpowiednich maszyn ze względu na potrzebę ich użycia w walce z niemiecką marynarką wojenną. Ostatecznie udało się pozyskać czterosilnikowy bombowiec Handley Page Halifax, który musiał być dodatkowo odciążony i zaopatrzony w dodatkowe zbiorniki z paliwem.

Żadna maszyna nie zapewniała jednak powodzenia operacji bez odpowiedniej załogi. Do Eskadry zgłaszały się  więc ochotniczo załogi bombowe po wylataniu tury operacyjnej nad Niemcami. Wymagały tego warunki lotu do Polski – odbywały się one w długie i jasne księżycowe noce (długość lotu przekraczała 10 godzin). Ze względów na bezpieczeństwo i na dużą odległość od bazy (lot na odcinku około 3 tys. km) nie używano pomocy  nawigacyjnych, radia czy urządzeń radarowych. Wobec niepowodzenia w użyciu astronawigacji, korzystano z trudnej sztuki nawigacji wzrokowej, polegającej na porównaniu mapy z terenem. Największe sukcesy osiągały w tej dziedzinie polskie załogi szkolone przed wojną w nocnej „niskiej nawigacji” i świetnie orientujące się w topografii krajobrazu Ojczyzny, nie wspominając o tym, że były one bardziej zainteresowane powodzeniem lotów od załóg brytyjskich.

Kolejnym elementem do opanowania był nalot na placówkę odbiorczą. Należało porozumieć się z nią i prawidłowe przeprowadzić zrzut według instrukcji. Ze względów bezpieczeństwa, prędkość samolotu w momencie zrzutu musiała wynosić maksymalnie ok. 241 km/h, a wysokość zrzutu nie mogła być mniejsza niż 150 m dla skoczków i 100 m dla sprzętu. Nie można zapomnieć też o niebezpieczeństwie ze strony samych Niemców, którzy zabezpieczali przestrzeń powietrzną wykorzystując do tego działa przeciwlotnicze,  myśliwce nocne oraz  radary.

W późniejszym okresie, obsługą lotów do okupowanej Polski zajął się powstały w sierpniu 1941 r. 138. Dywizjon do Zadań Specjalnych RAF, którego hasło wywoławcze brzmiało „Za Wolność”.  W jego skład weszła polska Eskadra C (sformowana 1 kwietnia 1943 r. z załóg rozwiązanego 301. Dywizjonu Bombowego Ziemi Pomorskiej). Polskie załogi startujące w składzie 138. Dywizjonu prowadziły również loty specjalne do innych krajów okupowanej Europy, w zamian za co piloci brytyjscy latali nad Polską. Eskadra C posiadała w większości polską obsługę naziemną, która czyniła prawdziwe cuda, aby zwiększyć niezawodność maszyn niosących pomoc okupowanej Ojczyźnie. Początkowo loty odbywały się z lotniska w Newmarket, jednak ostatecznie 14 marca 1942 r. dywizjon przeniósł się na lotnisko w Tempsford w hrabstwie Camridge, gdzie stacjonował do końca wojny.

Aby zwiększyć możliwości pomocy dla okupowanego Kraju, rząd polski usilnie zabiegał o lepiej przygotowane do tego typu operacji maszyny. Starano się uzyskać je od Brytyjczyków, jak również myślano o zakupach w USA. Ostatecznie do używanych dotychczas przez Polaków bombowców Handley Page Halifax (zwanych przez polskie załogi ”Halami”) dołączyły posiadające większy udźwig i zasięg maszyny typu Consolidated B-24 Liberator, które po odpowiednich przeróbkach trafiły do Eskadry C w drugiej połowie września 1943 r.

Mimo wzmocnienia i zmian tras, eskadra ponosiła coraz większe straty w trakcie kolejnych misji, tracąc cenny sprzęt i załogi. Aby uniknąć tego typu sytuacji podjęto decyzję o przeniesieniu bazy samolotów startujących do Polski w rejon Morza Śródziemnego, zamykając tym samym trasy północne. Początkowo proponowano założenie bazy na terytorium Afryki, na obszarze działania ekspozytury SOE w Kairze. Następnie ustalono, że przejściowo będzie mieściła się w Tunisie, skąd przeniesiona zostanie na teren Włoch w obszarze zajętym przez aliantów.

Jesienią 1943 r. Eskadra C stała się częścią 138. Dywizjonu, a następnie została przemianowana na 1586. Eskadrę do Zadań Specjalnych. Początkowo eskadra startowała z lotniska Regia Aeronautica w Sidi Amor w Tunisie, ale na początku 1944 r. przeniesioną ją na lotnisko Campo Cassale w okolicach włoskiego Brindisi. Oprócz przerzutu Cichociemnych i kurierów, 1586. Eskadra zasłynęła z niezwykle niebezpiecznych zrzutów zaopatrzenia dla objętej powstaniem Warszawy.  14 września 1944 r. gen. Sosnkowski nadał 1586. Eskadrze miano 301. Dywizjonu Ziemi Pomorskiej - Obrońców Warszawy. Swój ostatni zrzut dywizjon przeprowadził w nocy z 28 na 29 grudnia 1944 r. 28 lutego 1945 r. jednostka została przesunięta do lotnictwa transportowego.

W lutym 1944 r. brytyjskie Air Ministry wyraziło zgodę na lot do Polski połączony z lądowaniem samolotu na konspiracyjnym lotnisku polowym. Trzy operacje, które przeszły do historii pod kryptonimem „Most”, odbyły się w kwietniu, maju i lipcu 1944 r. Wszystkie misje, z wykorzystaniem amerykańskich transportowców Douglas Dakota C47, zakończyły się pomyślnie, załogi dostarczyły Cichociemnych, kurierów oraz zaopatrzenie, zabierając jednocześnie wskazane osoby oraz materiały wywiadowcze, w tym fragmenty niemieckiego pocisku V2.

Dzięki poświęceniu załóg i obsługi naziemnych eskadr polskich i alianckich w latach 1941 – 1944, oprócz 316 Cichociemnych, przerzucono też jednego agenta węgierskiego i czterech Brytyjczyków. W tym okresie wystartowało 858 samolotów, 483 z nich wykonały swoje zadanie. W 241 misjach uczestniczyły załogi polskie, w 135 brytyjskie i południowoafrykańskie. W operacjach lotniczych do Polski utracono 70 samolotów. Straty polskie wyniosły 30 samolotów i 112 lotników, z których 28 trafiło do niemieckiej niewoli, 6 uratowała Armia Krajowa, 78 poległo. Do okupowanej Polski trafiło łącznie 26 299 375 dolarów w papierach i złocie, 1 755 000 funtów brytyjskich w złocie i 3 578 000 marek niemieckich. Ponadto dostarczono 670 ton zaopatrzenia (broni, amunicji, materiałów wybuchowych, lekarstw, radiostacji itp.).

Fundacja im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej powstała w celu zachowania pamięci o Cichociemnych oraz pielęgnowania polskiego wysiłku zbrojnego. Szczegółowe informacje o działalności są dostępne na stronie: www.fundacjacichociemnych.pl.

Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  5

Komentarze

0

Wybrane dla Ciebie

 


Jak nie stracić czucia podczas akcji » Bądź na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami szpiegowskimi »
rękawice taktyczne kamera cylindryczna

 


Buty stworzone do misji specjalnych! Co sprawia, że są wyjątkowe »

 


Jaki sprzęt do wspinaczki stosują profesjonaliści
»
Z tym telefonem będziesz czuł się bezpiecznie »
latarki czołowe łączność dla wojska

 


Znajdź kierunek, który chcesz realizować »

profesjonalna nauka


sprawdź »

 


Jaka odzież najlepiej do Ciebie pasuje » Odkryj tajniki współczesnej komunikacji wojskowej »
szkolenia bojowe łączność dla wojska

 


Zostań licencjonowanym Instruktorem strzelań! Weź udział w kursie »
kurs strzelecki

>

 


Zapoznaj się z nowymi rozwiązaniami dla wojsk i służb mundurowych » Na czym polega aktywna ochrona słuchu »
spodnie taktyczne

 


Buty bojowe, które nie zawiodą Cię w najtrudniejszej sytuacji »

buty bojowe


wybieram »

 


W prezencie rabat 20% na noże Böker » Jak sprawić by natura była wyzwaniem, a nie przeszkodą »
spodnie taktyczne

 


Latarki stworzone z myślą o profesjonalistach, dla których światło jest niezbędne »

 


Nowa seria latarek czołowych - co  powinienieś o nich wiedzieć » Bądź elegancki i praktyczny w słotne dni »
latarka czołowa

 


Czym te 3 pary butów różnią się od siebie »
buty taktyczne buty taktyczne  buty taktyczne

 


Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Psy wojny - Tajne/Poufne 1

SF Dogs, czyli psy bojowe Sił Specjalnych. Wykorzystywane są w najlepszych jednostkach specjalnych na świecie. W Polsce jako pierwsza do programu przystąpiła Jednostka GROM. 18 października w...

Aktualny numer

4/2019
SPECIAL OPS 4/2019
W miesięczniku m.in.:
  • - FUERZAS COMANDO 2019
  • - IBAMA GEF
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl