5. PSU Gabčikowcy

Ireneusz Chloupek  /  SPECIAL OPS 2/2013  /  13-05-2013
5. PSU Gabčikowcy
5. PSU Gabčikowcy Andrzej Krugler, 5. PSU OS SR

„Spadochroniarze, sztych miecza armii!” (Výsadkári, meča armády hrot!) - ten napis na wstędze przy sztandarze 5. Pułku Specjalnego Przeznaczenia odzwierciedla miejsce i status tej formacji w siłach zbrojnych Słowacji. Prezydent, jako ich zwierzchnik, nadał 30 stycznia 1997 r. komandosom z Żiliny sztandar bojowy jako pierwszej jednostce w nowym, samodzielnym państwie. Wcześniej, 22 sierpnia 1994 r., rozkazem ministra obrony Republiki Słowackiej nadano jej honorową nazwę „Žilinský pluk Jozefa Gabčíka”, czyniąc patronem pułku słowackiego „Cichociemnego”, wykonawcę słynnego zamachu na SS-Obergruppenfuhrera Heydricha w 1942 r. w Pradze.

Sierżant (rotmistrz) Jozef Gabčík, przed wojną absolwent szkoły podoficerskiej w Preszowie, następnie pracownik fabyki zbrojeniowej w Żilinie, po zajęciu przez III Rzeszę Czechosłowacji przekroczył 1 maja 1939 r. nielegalnie granicę polską i wstąpił w Krakowie do Legionu Czesko-Słowackiego – ochotniczej formacji zbrojnej, która wzięła udział w wojnie obronnej Polski. Następnie przedostał się do Francji i wstąpił do Legii Cudzoziemskiej, z której przeszedł do tworzącej się na uchodźstwie w tym kraju armii czechosłowackiej.

Przeczytaj także: 30 lat FSK

W jej szeregach uczestniczył jako dowódca plutonu km w kampanii 1940 r., a po klęsce Francuzów został przerzucony do Wielkiej Brytanii, gdzie zgłosił się na specjalistyczne szkolenie w zakresie działań dywersyjno-partyzanckich. Już w 1940 r., z inicjatywy oficerów Oddziału II (Zagranicznego) Ministerstwa Obrony czechosłowackiego Rządu Tymczasowego w Londynie, podjęto pierwsze kroki w celu stworzenia na terenie Wielkiej Brytanii własnej specjalnej formacji spadochronowej. Nie miał to być jednak zwarty oddział powietrznodesantowy, lecz jednostka specjalna o nazwie Zvlastni skupina pro vysadkove akce v ČSR, przygotowująca małe grupy do przerzutu z zadaniami kurierskimi, wywiadowczymi i dywersyjnymi na terytorium okupowanego Protektoratu Czech i Moraw oraz Republiki Słowackiej.

Organizacyjnie była ona samodzielną częścią czechosłowackich sił zbrojnych na uchodźctwie, ale jej użycie, szkolenie i zabezpieczenie materiałowo-techniczne zależało od strony brytyjskiej, gdyż podobnie jak polscy „Cichociemni” powstawała pod auspicjami brytyjskiego Kierownictwa Operacji Specjalnych (Special Operations Executive, SOE). Kandydatów rekrutowano spośród żołnierzy z Samodzielnej Brygady Czechosłowackiej i poddawano szkoleniu na kursach specjalnych prowadzonych przez brytyjskich i czechosłowackich instruktorów w tajnych ośrodkach SOE STS (Special Training Schools), rozmieszczonych w Szkocji oraz na południu Anglii.

Przeczytaj także: Snajperzy JW GROM

W latach 1941–1943 przeszkolenie w zakresie wywiadu, łączności, dywersji, sabotażu i spadochronowe ukończyło w nich ponad 400 ochotników, a w późniejszym okresie kolejnych przygotowywano we współpracy z amerykańskim Biurem Służb Strategicznych (Office of Strategic Services, OSS) na terenie Włoch. W ramach 33. operacji dziewięćdziesięciu sześciu z nich zrzucono w małych grupach (od 1 do 29 skoczków) na teren Czech i Słowacji, a kilkuosobowe zespoły z pojedynczymi zadaniami specjalnymi również we Francji, Włoszech, Jugosławii i Austrii.

Niewątpliwie najgłośniejszą akcją tych spadochroniarzy był zamach na „Archanioła zła” - Protektora Czech i Moraw, SS-Obergruppenführera i gen. policji Reinharda Heydricha, 27 maja 1942 r. w Pradze. Bezpośrednimi wykonawcami w operacji, której nadano kryptonim „Anthropoid”, byli Czech Jan Kubiš i Słowak Jozef Gabčik z grupy Out Distance, zrzuconej w nocy z 28 na 29 grudnia 1941 r., którzy podobnie jak blisko 50 innych czechosłowackich „Cichociemnych” oddali życie w walce. Gabčik zginął 18 czerwca 1942 r. wraz z sześcioma innymi spadochroniarzami w krypcie praskiej Katedry św. Cyryla i Metodego, osaczony przez siły niemieckie.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

Tymczasem w samym Państwie Słowackim (tzw. Prvá slovenská republika, utworzona w marcu 1939 r.) sprzymierzonym z III Rzeszą, pod wpływem informacji o sukcesach niemieckich wojsk powietrznodesantowych podjęto decyzję o zorganizowaniu własnego ośrodka szkolenia spadochronowego. Powstał on w ramach szkoły lotniczej sił powietrznych przy lotnisku w Trenčianskych Biskupiciach. W październiku 1942 r. rozpoczęła w niej szkolenie pierwsza jedenastoosobowa grupa ochotników pod dowództwem Juraja Meško, która oprócz przygotowania do desantowania na spadochronach przeszła intensywny trening w zakresie działań piechoty, dywersyjno-sabotażowych, łączności oraz saperki.

Niemcy początkowo odmówili pomocy szkoleniowej i materiałowej, ale widząc, że słowackie ministerswto obrony podjęło negocjacje w tej sprawie z Włochami, posiadającymi również ugruntowane doświadczenia w dziedzinie formacji powietrznodesantowych, zmienili zdanie i latem 1943 zaprosili por. Meško i jego trzech podkomendnych do Fallshirmjägerschule II w Wittstock-Dosse na miesięczny (12 czerwca – 8 lipca) kurs spadochronowy. Przed końcem roku wzorowana na niemieckich „Zielonych Diabłach” słowacka kompania strzelców spadochronowych (rota padákových strelcov) otrzymała od nich kompletne wyposażenie, od hełmów po spadochrony i broń.

Przeczytaj także: FUERZAS COMANDO 2012

W październiku 1943 r. ośrodek (Padáková škola) został przeniesiony na lotnisko Tri duby w Banskiej Bystrzycy, 15 listopada kompania wykonała pierwsze skoki z samolotu He-111, a 30 listopada pierwszy desant grupowy 20 skoczków w pobliżu Żiliny. Po wybuchu Słowackiego Powstania Narodowego w 1944 r. 80-osobowa kompania spadochronowa nadporucznika Meška przyłączyła się do powstańców i jako część 1. Armii Czechosłowackiej walczyła w roli zwykłej piechoty, m.in. w bitwach pod miejscowościami Gajdel, Jasenovo, Svaty Kriz i wzdłuż linii kolejowej Zvolen-Kremnica.

Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  29
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 2/2013