Pobierz SPECIAL OPS nr 3/2016

Wystarczy, że założysz konto w portalu special-ops.pl »

COIN - szacunek i braterstwo

 Globemaster  /  SPECIAL OPS 6/2018  /  21-01-2019
Autor publikacji przedstawia genezę kolekcjonerstwa specjalnych pamiątkowych quasi-monet zwanych coinami i zaistnienia tego zwyczaju-tradycji w Polsce, a następnie przeprowadza wywiad z Arturem Szwechowiczem, pasjonatą JW GROM
Autor publikacji przedstawia genezę kolekcjonerstwa specjalnych pamiątkowych quasi-monet zwanych coinami i zaistnienia tego zwyczaju-tradycji w Polsce, a następnie przeprowadza wywiad z Arturem Szwechowiczem, pasjonatą JW GROM Zdjęcie: archiwum JW GROM/jUnioR

„Powinnością będącego blisko legendy jest zachowanie jak najwięcej z niej dla tych, których ominął ten honor.”

Istnieje wiele przykładów tradycji, które budują koleżeństwo i poczucie wspólnoty w wojsku i innych formacjach resortów siłowych. Nie tak już młoda tradycja wręczania monet funkcjonuje w naszych siłach zbrojnych od ponad 27 lat. Pomimo że zwyczaj ten jest utożsamiany głównie z formacjami uzbrojonymi, to od pewnego czasu przenika do świata cywilnego.

Zdjęcia: archiwum JW GROM/jUnioR

Wiele firm, głównie dużych korporacji, wyróżnia w ten sposób najlepszych pracowników. Jeszcze inne monety są rozdawane cywilom w celach reklamowych, a nawet sprzedawane jako narzędzie do pozyskiwania funduszy.

Dzisiaj użycie monet w wojsku jest znacznie bardziej zniuansowane. Podczas gdy wiele monet jest nadal rozdawanych jako dowody uznania dla dobrze wykonanej pracy, szczególnie osobom służącym w formacjach umundurowanych, niektórzy wymieniają je niemal jak wizytówki lub autografy, które mogą dodać do swoich kolekcji. To niejako odbiega od pierwotnej koncepcji coinów.

Challange Coin, tak nazywany jest w języku angielskim, czasami stosowana jest nazwa Coin lub Unit Coin.
Skąd nazwa „Challenge Coin”? Czyli w wolnym tłumaczeniu „Wyzwanie na monety”.

Wiele historii wskazuje, że rzucanie sobie wzajemnych wyzwań przez żołnierzy, których celem ma być ukazanie coina własnej jednostki, wywodzi się z okresu tuż po II wojnie światowej. Wtedy to zwyczaj ten został zaczerpnięty przez stacjonujących w Niemczech Amerykanów od miejscowych bywalców barów. W ówczesnym czasie był to zwyczaj „Pfeening Check”.

Na wezwanie osoby sprawdzającej, żołnierze będący w barze musieli okazać feniga. Jeżeli ktoś nie miał tak drobnych monet, oznaczało, że dysponuje znacznie większą gotówką i musi postawić swoim towarzyszom kolejkę. Jeżeli natomiast wszyscy okazali fenigi, otrzymywali kolejkę od osoby rzucającej wyzwanie. Dziś to jest właśnie „Challenge Coin”, a formy wyzwań nie dotyczą już tylko piwa w barze, a przybierają czasami iście fantazyjne wyzwania, zwłaszcza wśród żołnierzy jednostek specjalnych.

W naszym kraju Challenge Coin nazywany jest po prostu coin. Rzadko używa się określenia „moneta”, pomimo że to literalne tłumaczenie słowa coin. Pewnie dlatego, że do naszej armii zwyczaj wręczania i honorowania monetami przywędrował zza wielkiej wody ponad 27 lat temu…

Coiny mają zazwyczaj od 40 mm do 50 mm średnicy (wszystko co powyżej to medale) i około 2,5 do 4,5 mm grubości. Natomiast style różnią się szalenie – niektóre nawet mają nietypowe kształty, takie jak tarcze, pięciokąty, groty strzałek i nieśmiertelniki.

Monety są zwykle wykonane z cyny, miedzi lub niklu, z różnymi dostępnymi wykończeniami (niektóre monety z limitowanej serii są nawet pozłacane). Projekty mogą być proste – grawerowanie insygniów i motta jednostki – lub wielokolorowe ze szkliwionymi podkreśleniami w trójwymiarze. Mogą to być wielowymiarowe projekty, małe dzieła sztuki. Niezależnie od kształtu, wielkość coina zawsze pozwala umieścić go w kole o średnicy do 50 mm, tak aby mieścił się w dłoni. To pozwala za pomocą specjalnego sposobu wręczania uhonorować coinem obdarzaną osobę.

Jak zapoczątkowana została ta tradycja? Jest prawie niemożliwe, aby ostatecznie stwierdzić, gdzie i kiedy rozpoczęła się tradycja bicia monet i wręczania ich w dowód uznania, braterstwa i szacunku. Jedno jest pewne: monety i służba wojskowa sięgają znacznie dalej niż nasz współczesny wiek.

Funkcjonuje kilka wersji tego, jak zapoczątkowana została ta tradycja, każdy może wybrać sobie odpowiednią. Najpowszechniejszą jest, chociaż nikt nie ma 100% pewności, jak powstały pierwsze coiny, historia sięgająca I wojny światowej, kiedy to dość majętny, amerykański oficer lotnictwa wykonał brązowe medaliony z insygniami swojego dywizjonu, które rozdał swoim żołnierzom. Krótko po ich wręczeniu jeden z młodych latających asów został zestrzelony nad Niemcami i schwytany. Niemcy zabrali mu wszystkie rzeczy, z wyjątkiem małej, skórzanej sakiewki, którą nosił na szyi. W niej natomiast znajdował się jego medalion, wręczony przez dowódcę.

Czytaj też: Z ziemi chilijskiej do polskiej i po zwycięstwo na Tajwanie / From Chile to Poland and for the victory in Taiwan >>>

Pilot uciekł z niewoli i przedostał się na stronę francuską. Ale Francuzi nie dali mu wiary i uznawszy, że jest niemieckim szpiegiem, skazali go na egzekucję przez rozstrzelanie. Próbując udowodnić swoją tożsamość, pilot zaprezentował medalion. Francuski żołnierz rozpoznał insygnia jednostki, a wykonanie wyroku zostało wstrzymane. To uratowało życie lotnikowi i wkrótce po tym znów zasiadł za sterami samolotu. Wydaje się nieprawdopodobne? Ale nie takie scenariusze pisze życie, tym bardziej na wojnie. Ciężko znaleźć natomiast oficjalne potwierdzenie tej historii. Niemniej jednak to właśnie ona jest uznawana za początek funkcjonowania coinów w siłach zbrojnych US Army.

Piękna historia, niemniej jednak oficjalne pierwszą monetę Challenge Coin wybił już w 1951 r., podczas wojny koreańskiej, generał porucznik (wówczas pułkownik) William „Buffalo Bill” Quinn, dowódca 17. Pułku Piechoty. Na awersie monety znajdują się insygnia jednostki, nad którymi umieszczono lata 1950–1952, czyli okres działań jednostki w Korei. Natomiast na rewersie umieszczono podobiznę Bizona, pod którym umieszczono rok 1812, w którym utworzono jednostkę. Bizon natomiast był pseudonimem, a zarazem radiowym sygnałem wywoławczym dowódcy.

Kolejnym konfliktem zbrojnym, podczas którego coiny ewoluowały do dzisiaj stosowanych zwyczajów, była wojna w Wietnamie. To też okres, w którym na tak dużą skalę udział brały jednostki specjalne. No a wiadomo, że specjalsi zawsze wyznaczają trendy.

Pierwsze monety z tej epoki zostały stworzone w 11th Special Forces Group (SFG) i były niczym więcej niż starymi monetami z wytłoczonymi jednostronnie insygniami jednostki, ale żołnierze jednostki nosili je z dumą. Pomysł ten niezwłocznie podchwycił dowódca 10th Special Forces Group, jednostki, która w tamtym okresie współdziałała z 11th SFG w Wietnamie. Tym oto sposobem Dowódca 10th SFG pozostawał jedyną osobą w US Army bijącą monetę jednostki w tamtym okresie. Trwało to do połowy lat osiemdziesiątych, kiedy to nastała moda na monety. Wszystkie jednostki wchodzące w skład sił zbrojnych USA zaczęły bić swoje coiny.

Natomiast niezaprzeczalny i bezdyskusyjny jest fakt, że pierwsze monety z insygniami jednostek wojskowych (legionów) bił Marek Antoniusz w 32 r. p.n.e., związane to było z konfliktem, jaki prowadził on z Oktawianem, i kosztami, jakie musiał ponieść na opłacenie legionistów. Były to tak zwane „denary legionowe”. Każdy legion na rewersie swojego denara miał numer legionu, znak orła (aquila), a po jego prawej i lewej stronie znaki centurii (signa).

Więc jeśli kiedykolwiek, szanowny Czytelniku, zastanawiałeś się, w jaki sposób, kiedy i gdzie powstała tradycja wręczania coinów, możesz wybrać wersję historii, w którą wierzyć.

Chcesz być na bieżąco? Zapisz się do naszego newslettera!

[wywiady, jw grom, coiny, tradycja, challange coin, unit coin, cichociemni]

Galeria artykułu  Ilość zdjęć:  41
Artykuł pochodzi z: magazynu SPECIAL OPS nr 6/2018

Komentarze

0

Wybrane dla ciebie

 


Nowa seria latarek czołowych - co  powinienieś o nich wiedzieć »

latarka czołowa


wybieram »

 


Dlaczego Twój pies powinien mieć taktyczne akcesoria » Bądź elegancki i praktyczny w upalne dni »
taktyczne akcesoria dla psa

 


Latarki czołowe dla profesjonalistów »

wyprawa


wybieram »

 


W prezencie rabat 20% na noże Böker » Jakie ubrania wybrać, gdy żar leje się z nieba »

 


Księgarnia Militarna Poleca KRAVMAGA


Vademecum survivalowe Przygotowani przetrwają Sztuczki survivalowe
vademecum-survivalowe przygotowani-przetrwaja balistyka-dla-snajperow
To kompendium praktycznej wiedzy o tym jak przetrwać i wyjść cało z prawie każdej opresji, bez względu czy zdarzy się ona w lesie, górach, czy podejrzanej uliczce miasta (...)
zobacz więcej »
Bądź przygotowany. Chroń swoją rodzinę i przetrwaj! Nieujarzmiona natura, atak terrorystyczny albo zwykłe zdarzenie losowe mogą sprawić, że nasz świat skomplikowanych zależności zacznie się rozpadać (...)
zobacz więcej »
To nie tylko książka, ale stworzone z pasją narzędzie przetrwania. ToolBook zawiera: lusterko sygnałowe, soczewkę Frasnela, linijkę, zegar słoneczny, znaczniki trasy, podpałkę oraz praktyczną wiedzę, jak przetrwać (...)
zobacz więcej »

Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Aktualny numer

3/2019
SPECIAL OPS 3/2019
W miesięczniku m.in.:
  • - Służba kontrterrorystyczna
  • - Tactical Prison Rescue 2019
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl