Sztafeta „Munduru na rowerze" zakończona, pomoc jedzie dalej!

patronat medialny SPECIAL OPS
 Redakcja  /  11-07-2018
Fot. BB

6281 km, 138 miast, 40 dni i 1293 uczestników. Liczby te pokazują rozmach tegorocznej edycji „Munduru na rowerze", projektu pasjonatów jednośladów z różnych formacji mundurowych, którzy przejechali całą Polskę, by zebrać fundusze dla dwójki rannych kolegów z Łodzi – policjanta Marcina Miniaka i strażaka Arka Dąbrowskiego.

Wywodzący się z policyjnej społeczności PMF, "Mundur na rowerze" to inicjatywa zrzeszająca przedstawicieli służb mundurowych podlegających różnym resortom. Łączy ich nie tylko rowerowa pasja, ale chęć niesienia pomocy, którą „wykręcają" oni na swoich jednośladach z myślą o konkretnych osobach. W ubiegłym roku był to walczący z wyjątkowo ciężką odmianą raka policjant z Rzeszowa – Marcin. W tym roku mundurowi skrzyknęli się dla łodzian, którzy odnieśli poważne rany podczas jednej z interwencji.

Przeczytaj także: Siła w nogach, jeszcze większa w sercach - "Mundur na Rowerze" pomknął do celu przez Polskę!

W grudniu ubiegłego roku, do wymagającej pomocy starszej kobiety mieszkającej na łódzkich Bałutach została wezwana Straż Pożarna i Policja. Poproszona o dowód osobisty, staruszka wskazała na pojemnik przypominający cukiernicę w szafce w sąsiednim pokoju. Niestety, okazało się, że w "cukiernicy" znajdowały się materiały, które członkowi rodziny starszej pani służyły do amatorskiej produkcji pirotechniki. Nastąpiła eksplozja, w wyniku której rany odnieśli znajdujący się w pomieszczeniu strażak, policjant i policjantka. Lekko ranna funkcjonariuszka zrzekła się pomocy na rzecz swoich kolegów. St. sierż. Marcin Miniak i asp. sztab. Arkadiusz Dąbrowski w wyniku wybuchu odnieśli bowiem bardzo ciężkie obrażenia. Policjant stracił trzy palce lewej ręki, odniósł poważne rany szarpane obu rąk oraz niewiele lżejsze rany szarpane innych części ciała, a także liczne złamania lewej ręki i zwichnięcia stawów, uszkodzenia ścięgien i więzadeł. Uszkodzeniu uległ także wzrok (doszło do penetracji przez ciała obce w obu oczach) i w znacznym stopniu słuch. Strażak doznał podobnych obrażeń z tą tylko różnicą, że w wyniku wybuchu nie stracił palców, ale odniósł bardzo poważne rany w obrębie oczu. Obaj poszkodowani zostali natychmiast objęci opieką łódzkiej Fundacji Mała Straż, a fundusze na ich niezmiernie skomplikowane, czasochłonne i drogie leczenie postanowili zawalczyć mundurowi tak z Policji i Straży Pożarnej, jak i innych służb.

Zgłoszenia do rowerowej sztafety MNR 2018 trwały przez kilka miesięcy pierwszej połowy roku i każdym kolejnym dniem akcja nabierała tempa, pojawiali się sponsorzy, zaangażowanie wyższych szczebli, patronaty, inicjatywą zainteresowały się ogólnopolskie i lokalne media, szczególnie tych miast i regionów, które znalazły się na trasie sztafety. Ta zaś była kilkukrotnie zmieniania i aktualizowana, by ostatecznie przyjąć kształt  niebiesko-szaro-czerwono-zielonej linii o długości 6281 km.

Dowiedz się więcej: Współpraca Komendy Głównej Żandarmerii Wojskowej i Komendy Głównej Policji

„Mundur na rowerze" wystartował 22 maja i pomknął przez 138 miast w Polsce. Do mundurowych dołączali także wspierający ich cywile – czasem były to rodziny i znajomi funkcjonariuszy, a czasem po prostu osoby, które usłyszały o akcji, które uznały, że nie ma co siedzieć bezczynnie... tylko usiąść na rowerowym siodełku i kręcić „ile fabryka dała". Akcję wsparła także „wyższa szarża" – Komendant Główny Policji, Komendanci z Komend Miejskich, Wojewódzkich i Powiatowych czy Naczelnicy nie tylko patronatami i oficjalnymi pismami, ale i osobiście, fizycznie uczestnicząc we wspólnej jeździe. Ostatecznie kolumnę MNR 2018 zasiliło 1293 rowerzystów.

W pomoc zaangażowały się mocno związki zawodowe wszystkich służb. Akcję wsparło także Stowarzyszenie IPA (International Police Association), a także mundurowi z innych krajów (np. policjanci z Hongkongu, nagrywający filmiki, gdzie wyrażali swoje poparcie dla akcji) czy Polacy służący na drugim końcu świata – jak „Szeryf w USA" – nasz rodak noszący mundur amerykańskiego policjanta w stanie Nevada. A ponieważ jazda na rowerze to także sport, nie mogło zabraknąć sportowców, którzy swoje dyscypliny porzucili na moment na rzecz bicykli. Byli to: siatkarz Mariusz Wlazły oraz panczenista Zbigniew Bródka.

Sztafeta przebiegała spokojnie i płynnie, także dzięki dwóm lokalizatorom GPS dostarczonym przez firmę Hertz Systems, które pozwalały na stałe monitorowanie pozycji rowerzystów. Można by rzecz, ze przebiegała również bezkolizyjnie, ale zdarzyły się dwa niewielkie „incydenty drogowe", które na szczęście okazały się niegroźne. Szczęściu pomogła profilaktyka – bezcenny okazał się rowerowy kask, który uratował mundurowego rowerzystę przed poważniejszymi konsekwencjami upadku i spotkania trzeciego stopnia z nawierzchnią chodnika. Słowem: akcja miała też element edukacyjny: zdecydowanie warto jeździć w kasku!

Sprawdź szczegóły: Policyjna pierwsza linia w siedmiu odsłonach

Meta sztafety znajdowała się w Łodzi przy Atlas Arenie, gdzie w dniu zakończenia sztafety – 30 czerwca, zorganizowano również festyn służb mundurowych dla rodzin z dziećmi, które mogły z bliska przyjrzeć się pojazdom i wyposażeniu służb z województwa łódzkiego. Na kilka minut przed godziną 16:00 kolumna 126 rowerów (była to najliczniejsza sztafeta akcji – drugą pod kątem liczebności byłą grupa jadąca z Białegostoku do Ełku – 82 osoby) wjechała na parking przy Atlas Arenie przy akompaniamencie braw, klaksonów, gwizdków i syren. Uczestnicy sztafety wieźli ze sobą dwie paracordowe opaski – wyjątkowe egzemplarze, symbole z inicjatywy, które zostały przekazane rannym podczas interwencji beneficjentom „Munduru na rowerze".

Oczywiście, sztafeta nie jechała przez Polskę ot tak sobie – wspólny wysiłek służył również nagłośnieniu zbiórki pieniędzy na leczenie obu funkcjonariuszy. Organizatorzy podają, iż póki co udało się zebrać blisko 28 tys. zł, przy czym wpłaty ciągle wpływają. I choć sama sztafeta dobiegła już końca, możecie cały czas wspierać MNR w zbieraniu funduszy na leczenie dwójki łódzkich mundurowych – konto będzie aktywne do końca lipca br. Szczegóły znajdziecie na stronie www.mundurnarowerze.pl.

Dodatkowo, na platformie charytatywni.allegro.pl zostanie uruchomiona aukcja, gdzie uczestnicy będą mogli wylicytować elementy umundurowania (czapki, naszywki itp.) zagranicznych jednostek, co będzie nie lada gratką dla kolekcjonerów i pasjonatów. Jeden z uczestników zaś przekaże na aukcję rower marki Merida, na którym przejechał odcinek Białystok – Grajewo.

Warto przeczytać: Z ziemi kieleckiej na Elbrus - górska wyprawa policjanta

I choć tegoroczna sztafeta dobiegła końca, organizatorzy myślą już o kolejnej edycji. Beneficjentem będzie z pewnością funkcjonariusz Służby Więziennej. Dalsze szczegóły nie są znane, ale po skali rozmachu i sukcesie odsłony A.D. 2018, zespół rowerowych pasjonatów stojących (a raczej siedzących i kręcących ostro na swoich jednośladach) MNR jest porządnie „nakręcony" na jeszcze większe zaangażowanie mundurowych. Celem istnienia „Munduru na rowerze" jest bowiem nie tylko niesienie pomocy potrzebującym „towarzyszom broni", ale również integracja środowiska przedstawicieli różnych formacji, którzy dla wspólnego celu chętnie jednoczą siły, przeznaczając prywatny czas i niejednokrotnie środki finansowe, by pomóc „mundurowemu w potrzebie".

Trzymamy kciuki za kolejną edycję, a także za szybki powrót do zdrowia Marcina i Arka!

KEEP CYCLING & HOLD THE LINE!

Komentarze

0

Wybrane dla ciebie

 


Bycie profesjonalisą w każdym milimetrze to wyzwanie! Jaki sprzęt Ci w tym pomoże » 3 marki, 3 totalnie różne style - dobierz 1 dla siebie »
kabura buty taktyczne

 


Sprawdź, która z 6 nowych koszul pasuje do Ciebie najbardziej »

sprzęt survival


wybieram »


 

Która latarka czołowa niezawiedzie Cię w najtrudniejszych warunkach » Studiuj praktycznie! Wybierz Bezpieczeństwo Wewnętrzne »
latarka czołowa  cyberbezpieczeństwo

 


Podpowiadamy - gdzie kupisz sprawdzony sprzęt survivalowy »

sprzęt survival


wybieram »

 


Dodaj komentarz
Nie jesteś zalogowany - zaloguj się lub załóż konto. Dzięki temu uzysksz możliwość obserwowania swoich komentarzy oraz dostęp do treści i możliwości dostępnych tylko dla zarejestrowanych użytkowników portalu Special-ops.pl... dowiedz się więcej »

Aktualności

Nowe radiowozy dla policjantów z Wołomina

9 nowych radiowozów trafiło do służby wołomińskiej policji. Z nowych samochodów w tym Opli Mokka, Opli Astra, Hyundai I20 będą korzystać policjanci z komendy powiatowej, komisariatów w Tłuszczu,...

Aktualny numer

6/2018
SPECIAL OPS 6/2018
W miesięczniku m.in.:
  • - Coiny JW GROM
  • - Pojedynek Wojowników
Paweł Piotrowski
Wiosłowanie jednorącz sztangielką z podparciem na ławce skośnej to odmiana klasycznego...
Paweł Piotrowski
Wyciskanie sztangi w wąskim uchwycie na ławce poziomej to klasyczne, skuteczne...
Michał Piekarski
W ostatnią niedzielę czerwca w Gdyni odbyły się uroczystości z okazji Święta Marynarki...
Michał Piekarski
Wzrost napięcia pomiędzy Zachodem i Rosją, który można już bezpiecznie nazywać nową...
Dariusz Materniak
5 marca 2018 roku jednostka specjalna ukraińskiej Policji "KORD" zatrzymała dwie osoby...

Kalendarium

PNWTŚRCZWPTSOBND
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728   
KSIĘGARNIA MILITARNA POLECA:
Sortmund
Sortmund
Sortmund jest firmą specjalizującą się w dostawie umundurowania dla większości służb mundurowych w Polsce. Współpracujemy z wieloma uznanymi...

Powstanie Warszawskie 2.0, czyli „kotwica” z hashtagiem

Czy było warto? – to pytanie w ostatnich latach rozliczania naszej historii pada bardzo często w kontekście Powstania Warszawskiego. Jednocześnie...wiecej »
Rzetelna Firma
Copyright @ 2010-2012 Grupa MEDIUM Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Spółka komandytowa, nr KRS: 0000537655. Wszelkie prawa, w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Zasadach korzystania z serwisu.
realizacja i CMS: omnia.pl